W danych ZUS widać, jak szybko zmieniła się skala najwyższych świadczeń. Jeszcze w 2020 r. emeryturę wynoszącą 10 tys. zł brutto miesięcznie pobierało 991 osób, a w 2021 r. już 2,5 tys. Rok później liczba ta wzrosła do 7,5 tys - analizuje Bussines Insider Polska.
Między 2022 a 2026 r. liczba emerytów z pięciocyfrowymi świadczeniami brutto zwiększyła się 25-krotnie. Po waloryzacji w 2026 r. to łącznie 188,5 tys. osób w całym kraju - wynika z danych ZUS.
Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
Część seniorów dostaje jeszcze wyższe przelewy. 12,4 tys. osób cieszy się ze świadczenia na poziomie co najmniej 15 tys. zł miesięcznie. To m.in. ta grupa częściej wpada w drugi próg podatkowy i płaci 32 proc. PIT - informuje portal.
Business Insider Polska przypomina, że dyskusja o podniesieniu progu podatkowego z obecnych 120 tys. zł trwa w Polsce od lat i ostatnio nabrała tempa. 32-proc. PIT płaci już ok. 2 mln osób, a przy rosnącej liczbie wysokich emerytur udział seniorów w tej grupie może szybko rosnąć.
Wzrost dotyczy także świadczeń niższych niż 10 tys. zł. W 2021 r. emeryturę powyżej 7 tys. zł dostawał jeden na stu emerytów (ok. 60 tys. osób), a obecnie to 12,5 proc., czyli ponad 800 tys. seniorów - czytamy w portalu.
Nominalne podwyżki wiążą się z waloryzacją napędzaną inflacją, a więc rosnącymi kosztami życia. Emerytura 10 tys. zł to kwota brutto: po składce zdrowotnej i zaliczce na PIT na rękę zostaje ok. 8,2 tys. zł, co odpowiada ok. 11,5 tys. zł brutto z etatu. Według danych GUS to poziom dochodu 20 proc. najlepiej zarabiających.
Źródło: Business Insider Polska