Takich emerytur z ZUS jest coraz więcej. Nowe dane po podwyżkach
Po marcowej waloryzacji 2026 r. liczba osób pobierających emeryturę wyższą niż 7 tys. zł wzrosła w ciągu roku o 28,5 proc. Obecnie 800,3 tys. seniorów pobiera tak wysokie świadczenia - wynika z danych ZUS, które analizuje "Rzeczpospolita". Przeciętna emerytura wypłacana przez ZUS wzrosła w kwietniu do 4490,94 zł.
Od 1 marca 2026 r. emerytury i renty podniesiono o 5,3 proc. Wzrost objął świadczenia w systemie powszechnym, rolniczym i mundurowym, a także świadczenia przedemerytalne, renty socjalne oraz dodatki do emerytur i rent. Po waloryzacji najniższa emerytura (oraz m.in. renta rodzinna i socjalna) wynosi 1978,5 zł.
Po podwyżkach rośnie liczba osób z najwyższymi emeryturami w Polsce. W porównaniu z marcem 2025 r. liczba emerytur przekraczających 7 tys. zł zwiększyła się z 622,7 tys. do 800,3 tys., czyli o 177,6 tys. W ujęciu procentowym to wzrost o 28,5 proc. - informuje "Rz".
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
W danych widać także wzrost liczby emerytur bardzo wysokich. Świadczenie w kwocie ponad 10 tys. zł pobierało 188,5 tys. osób, a 12,4 tys. otrzymywało emeryturę przekraczającą 15 tys. zł.
Przeciętna emerytura wypłacana przez ZUS w kwietniu 2026 r. wyniosła 4490,94 zł. W lutym średnia emerytura wypłacana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wynosiła 4 249 zł. Oznacza to, że tegoroczna waloryzacja podniosła przeciętne świadczenie o około 260 zł miesięcznie.
Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich zwraca uwagę na czynniki systemowe i sytuację na rynku pracy.
Źródeł wzrostu należy upatrywać przede wszystkim w czynnikach związanych z samym systemem emerytalnym oraz z rynkiem pracy. Choć większa skłonność do wydłużania aktywności zawodowej może mieć pewne znaczenie, dostępne dane nie wskazują, aby był to czynnik decydujący - mówi ekspert w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Wskazuje też na znaczenie kapitału emerytalnego i rosnących wynagrodzeń.
- W systemie zdefiniowanej składki wysokość emerytury jest bezpośrednio związana z wartością zgromadzonych składek, a więc zarówno z poziomem zarobków, jak i tempem waloryzacji kapitału emerytalnego. W efekcie osoby przechodzące obecnie na emeryturę uzyskują coraz wyższe świadczenia - ocenia Kozłowski w rozmowie z "Rz".
ZUS po raz kolejny pokazuje również duże różnice między emeryturami kobiet i mężczyzn. Świadczenie do 3,2 tys. zł pobiera 44,2 proc. kobiet, a kolejne 20 proc. mieści się w przedziale 3200,01-4 tys. zł, co oznacza, że niemal dwie trzecie kobiet nie przekracza 4 tys. zł. Wśród mężczyzn emeryturę powyżej 4 tys. zł pobiera 70,9 proc., a świadczenie wyższe niż 5 tys. zł otrzymuje 50,6 proc.
źródło: "Rzeczpospolita"