Coraz głośniej o możliwości podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Zapowiedź taka padła niedawno z ust wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza w TVN 24. Słowa szefa ludowców potwierdził europoseł PSL Krzysztof Hetman.
- Już mówił o tym wicepremier Kosiniak-Kamysz dwa tygodnie temu. Potwierdził, że od 2027 r. można spodziewać się wyższej kwoty wolnej od podatku - zapewnił były minister rozwoju z PSL na antenie Radia Zet. Co więcej, zapowiedział także podniesienie drugiego progu podatkowego.
Jeśli tak się stanie, głośna obietnica wyborcza tzw. koalicji demokratycznej, która w 2023 r. pozbawiła władzy PiS, zostanie spełniona tuż przed rozpoczęciem kolejnej kampanii wyborczej.
WIDEOTrzęsienie ziemi w CPK. Horała: mógłbym złożyć papiery
Na taki zarzut europoseł Polskiego Stronnictwa Ludowego odpowiedział: - Są cztery lata na spełnianie obietnic wyborczych.
Wicepremier o kwocie wolnej od podatku
- Wszyscy poniesiemy bardzo duży koszt sytuacji, w której ta propozycja nie zostanie uchwalona. Ona konsumuje kilka punktów programowych z naszej umowy, również emeryturę bez podatku, na której nam bardzo zależy - powiedział 22 lipca wicepremier Kosiniak-Kamysz.
Kwota wolna od podatku w Polsce wynosi obecnie 30 tys. zł i wciąż nie została zrealizowana sztandarowa obietnica wyborcza podniesienia jej do 60 tys. zł. W rządzie trwają negocjacje dotyczące możliwych wariantów (w tym stopniowego dochodzenia do wyższej kwoty), jednak wciąż brak decyzji o terminie wprowadzenia zmian.
Podniesienie kwoty wolnej od podatku do poziomu 60 tys. zł podwyższyłoby pensję netto maksymalnie o 300 zł miesięcznie. Doradcy podatkowi z Grant Thornton policzyli, że najbardziej odczułyby tę zmianę osoby zarabiające od ok. 6,1 tys. zł brutto.