Cła Trumpa uderzyły w plany giganta. Chce wycofać się z Kanady

Stellantis rozważa sprzedaż fabryki w Brampton pod Toronto. Koncern przekazał pracownikom, że nie widzi długofalowego uzasadnienia biznesowego dla dalszej działalności zakładu. Wcześniej firma wycofała się z planów produkcji Jeepa Compass w tym miejscu. Teraz fabrykę może przejąć producent pojazdów opancerzonych - podaje Bloomberg.

Cła Trumpa uderzyły w plany StellantisaCła Trumpa uderzyły w plany Stellantisa
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Magda Żugier

Fabryka Stellantisa w Brampton nie produkuje samochodów od końca 2023 roku. Firma w ubiegłym roku zrezygnowała także z planów uruchomienia w zakładzie produkcji SUV-a Jeep Compass.

Jak wynika z listu Trevora Longleya, dyrektora generalnego Stellantis Canada, koncern analizował od tego czasu różne możliwości dotyczące przyszłości fabryki. Ostatecznie uznał jednak, że żadna z rozważanych opcji nie daje wystarczającego uzasadnienia biznesowego dla kontynuowania działalności - podaje Bloomberg.

"Branża motoryzacyjna nadal zmaga się z nieprzewidywalną polityką handlową, trudnymi wymogami regulacyjnymi i presją związaną z przystępnością cenową" – napisał Longley w liście do pracowników.


DLA CIEBIE
Morning Run Club by Opel Astra

Fabrykę może przejąć producent pojazdów opancerzonych

Stellantis chce sprzedać zakład. Firma podpisała już memorandum z kanadyjskim producentem pojazdów opancerzonych Roshel Inc., które określa kolejne kroki prowadzące do transakcji.

Roshel ubiega się obecnie o kanadyjski kontrakt wojskowy o wartości 4,9 mld dolarów kanadyjskich, czyli około 3,5 mld dolarów amerykańskich. Umowa miałaby dotyczyć produkcji lekkich pojazdów użytkowych.

Sprzedaż fabryki budzi jednak sprzeciw kanadyjskich związków zawodowych. Unifor reprezentuje około 9 tys. pracowników Stellantisa w Kanadzie, w tym zatrudnionych w Brampton. Związek naciska na minister przemysłu Melanie Joly, aby nie zgadzała się na transakcję.

– Jeśli zobowiązania podjęte przez Stellantisa mogą zostać złamane w Brampton, mogą zostać złamane wszędzie – powiedziała Lana Payne, prezes Unifor National.

W tle setki milionów dolarów pomocy

Sprawa jest istotna również dlatego, że Stellantis otrzymał od kanadyjskiego rządu setki milionów dolarów pomocy finansowej. Wsparcie było związane z deklaracjami dotyczącymi produkcji w Kanadzie.

Teraz przyszłość zakładu ponownie znalazła się w centrum zainteresowania kanadyjskich polityków i związkowców. Unifor argumentuje, że potrzebny jest czas na znalezienie rozwiązania dla fabryki.

– Potrzebujemy czasu, Brampton potrzebuje czasu – powiedziała Payne podczas konferencji prasowej w Toronto.

Problemy zakładu wpisują się w szerszą sytuację kanadyjskiego przemysłu motoryzacyjnego. Stellantis wskazuje na niepewność związaną z polityką handlową, regulacjami oraz presją na ceny samochodów. Decyzja o wycofaniu się z produkcji Jeepa Compass w Brampton nastąpiła po zapowiedziach Donalda Trumpa dotyczących ceł na samochody osobowe i ciężarowe produkowane poza Stanami Zjednoczonymi - przypomina Bloomberg.

Wybrane dla Ciebie