Wiceszef MON odpowiadał w Sejmie na liczne pytania posłów do resortu związane z bezpieczeństwem RP, w kontekście nasilonych działań zaczepnych Rosji wobec państw NATO. W jednym z wątków, poświęconych przemysłowi zbrojeniowemu, zwrócił uwagę na ożywienie w Hucie Częstochowa.
Śląsk ma kluczowe znaczenie z punktu widzenia przemysłu zbrojeniowego, ale chcę podać jeden konkretny przykład – Huty Częstochowa. Ona wiele lat temu została sprzedana, nie była w polskich rękach, a przez MON została wykupiona. Żebyśmy mieli dostęp do dobrej stali. Takich przykładów nie ma wiele w Europie. Ona powinna być oczkiem w głowie państwa – powiedział Cezary Tomczyk, wiceszef MON.
Na początku 2025 r. upadła huta wznowiła pracę, najpierw stalownia, potem walcownia blach grubych. Po zimowym rozruchu spowodowanym przestojem huta zwiększa obroty.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Szef huty Adrian Sienniki zaznaczył w rozmowie z PAP w lipcu, że opóźnienia przełożyły się na nieco mniejsze dostawy do klientów niż pierwotnie planowano. – Natomiast wstajemy i produkcja będzie już szła pełną parą. Jesteśmy absolutnie gotowi, żeby naszym klientom dostarczać towar tam, gdzie na rynku jest potrzeba – zadeklarował.
I doprecyzował, że walcownia pracuje obecnie w oparciu o stal wyprodukowaną w stalowni, gdzie prace zakończyły się wcześniej. Wolumen wynosi ok. 45 tys. blach miesięcznie z walcowni oraz 5 tys. ton wkładu do Walcowni Blach Grubych Batory.
Węglokoks ma w zakładzie 50,1 proc. udziałów, a Agencja Mienia Wojskowego pozostałe 49,9 proc. Od kwietnia 2025 r. Huta Częstochowa ma koncesję na produkcję i obrót wyrobami wojskowymi. Może wytwarzać blachy pancerne i balistyczne, a kod NCAGE ułatwia jej udział w międzynarodowych łańcuchach dostaw dla przemysłu obronnego.