Huta Częstochowa zakończyła prace remontowe w kluczowych instalacjach i wraca do pracy w pełnym wymiarze. Prezes spółki Adrian Sienicki poinformował, że szybciej udało się przeprowadzić prace w stalowni, a nieco później pełną pracę wznowiła także walcownia.
W tle remontów miały miejsce kluczowe zmiany organizacyjne. 18 maja podpisano dokumenty kończące proces budowy docelowej struktury właścicielskiej Huty Częstochowa: 50,1 proc. udziałów przejął Węglokoks, a Agencja Mienia Wojskowego (AMW) - 49,9 proc. Według prezesa ustabilizowanie tej sytuacji dało podstawę m.in. do przeprowadzenia remontów średnich instalacji zakładu.
- Mieliśmy dość duże wyzwania w związku z tym, że części instalacji, głównie w walcowni, od lat nie remontowano, np. ostatni remont części technologicznej związanej z cięciem blach był robiony w 2008 r. Regeneracja części urządzeń zajęła nam dłużej niż zakładaliśmy - przyznał prezes.
Państwo robi porządki w B2B. I wybrało najgorszy możliwy wariant [OPINIA]
Szef huty zaznaczył, że opóźnienia przełożyły się na nieco mniejsze dostawy do klientów niż pierwotnie planowano.
Natomiast w lipcu wstajemy i produkcja będzie już szła pełną parą. Jesteśmy absolutnie gotowi, żeby naszym klientom dostarczać towar tam, gdzie na rynku jest potrzeba - zadeklarował Sienicki w rozmowie z PAP.
Szef huty doprecyzował, że walcownia pracuje obecnie w oparciu o stal wyprodukowaną w stalowni, gdzie prace zakończyły się wcześniej. Jak zapewnił, wolumen produkcji jest już zgodny z planem: ok. 45 tys. blach miesięcznie z walcowni oraz 5 tys. ton wkładu do Walcowni Blach Grubych Batory.
Produkować i jeszcze raz produkować
- Tegoroczny plan musimy nadgonić po słabszym czerwcu, gdzie remont przeniósł nam się z maja. Natomiast do nadrobienia nie jest dużo. Plan, choć ambitny, jest absolutnie wykonalny. Uruchomiliśmy wielki projekt i teraz, żeby wejść na poziomy, które są nam potrzebne do utrzymania rentowności, musimy produkować i jeszcze raz produkować - podkreślił szef huty.
Prezes wskazał, że zakład ma już nowe gamy produktowe. W oparciu o uzyskaną koncesję od 1 czerwca uruchomił produkcję zbrojeniową pod kątem współpracy ze spółkami Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jak przekazano, jedną z nich jest PGZ Stocznia Wojenna, dla której huta dostarczyła nowe blachy o podwyższonej udarności do programu Miecznik z nadzieją na dostawy do Ratownika 2.
W części cywilnej zakład współpracuje m.in. z Grupą Przemysłową Baltic, która dostosowała projekty wież wiatrowych, zarówno onshore, jak i offshore, do możliwości wytwórczych blach grubych w Częstochowie. Wobec sytuacji rynkowej huta ma też kłaść akcent na produkcję bardziej poszukiwanych blach cienkich.
Sienicki wskazał, że wśród zewnętrznych uwarunkowań zakład zmaga się m.in. z sytuacją na rynku złomu, w tym wysokimi marżami po stronie recyklerów. Huta - jak przekazał - czeka też na rozwiązania w zakresie ograniczenia eksportu złomu. Kolejnym problemem kosztowym pozostają ceny gazu.
Prezes zobrazował, że sytuacja w cieśninie Ormuz przekłada się na wyższy koszt gazu dla huty o 2 mln zł miesięcznie. W tym kontekście zakład ma starać się współpracować z Koksownią Częstochowa Nowa, maksymalnie wykorzystując produkowany przez nią gaz koksowy.
Kluczowa spółka dla obronności kraju
Huta Częstochowa jest jedynym w Polsce producentem specjalistycznych blach grubych, mogących służyć m.in. w przemyśle zbrojeniowym, okrętowym czy energetyce wiatrowej. Zdolności huty wynoszą dla stalowni 700 tys. ton stali rocznie, a dla walcowni 1,5 mln ton rocznie wyrobów.
Podpisanie w maju dokumentów dotyczących docelowej struktury właścicielskiej zakończyło wieloetapowy proces rozpoczęty w listopadzie 2024 r., gdy Węglokoks wydzierżawił majątek upadłej Huty Częstochowa i wznowił produkcję po długiej przerwie.
Następnie zastosowano art. 311 Prawa upadłościowego, który w jednym z punktów przewiduje, że "Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Ministra Obrony Narodowej przysługuje prawo wykupu składników majątku służących do prowadzenia działalności w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa państwa" - przypomniano w materiale.
MON kupiło majątek huty od syndyka masy upadłościowej spółki Liberty Poland i przekazało go Agencji Mienia Wojskowego. Jak podano, było to możliwe dzięki wcześniejszej decyzji o wpisaniu zakładu na listę przedsiębiorstw strategicznych.
Nowa strategia Węglokoksu
Wiosną tego roku Węglokoks przyjął strategię do 2030 r. Zakłada ona ponad 2,3 mld zł nakładów i koncentrację działalności na biznesie stalowym oraz logistyce, przy zastępowaniu historycznie istotnego obszaru eksportu węgla innymi towarami masowymi.
Rozwój segmentu stalowego ma opierać się na uporządkowaniu i wzmocnieniu portfela aktywów hutniczych poprzez inwestycje oraz na budowie łańcucha wartości - od przetwarzania złomu i produkcji półwyrobów stalowych, po dalsze przetwórstwo i wykorzystanie w produkcji konstrukcji stalowych.
W strategii szczególną rolę nadano Hucie Częstochowa, która ma pełnić funkcję strategicznego aktywa segmentu stalowego i centrum produkcji półwyrobów. Do grupy Węglokoksu należą też m.in. Huta Łabędy w Gliwicach, Walcownia Blach Grubych Batory w Chorzowie oraz Huta Pokój Profile i Huta Pokój Konstrukcje.
Węglokoks ma również 16,55 proc. akcji Huty Pokój SA. Jak podano, koncern działa także na mniejszą skalę w segmencie logistycznym (m.in. Inter Balt) i energetycznym (Węglokoks Energia).