Zapłacą więcej podatku niż zarobią na paliwach? Ostrzega rząd

Prezes Unimotu, krytykuje projekt podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Adam Sikorski powiedział podczas konferencji dla inwestorów, że problemem nie jest sama idea daniny, ale proponowany sposób jej naliczania. Jego zdaniem obecny wzór może doprowadzić do sytuacji, w której firma zapłaci podatek wyższy niż osiągnięty zysk.

Rafineria w Gdańsku oraz prezes Unimetu Adam SikorskiRafineria w Gdańsku oraz prezes Unimotu Adam Sikorski
Źródło zdjęć: © East News, Licencjodawca | Biznes Klasa, Wojciech Olkusnik
Bartłomiej Chudy

Prezes Unimotu podkreślił w czwartek na konferencji wynikowej spółki, że branża paliwowa od początku kryzysu surowcowego nie sprzeciwia się opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków. - Nie jesteśmy przeciwko podatkowi. W pełni rozumiemy, że w sytuacji, w której znajduje się obecnie rynek, osiągnięcie ponadwymiarowych zysków, które czasami są niemoralne, powinno powodować interwencję państwa - mówił Adam Sikorski.

119 mln zł podatku od 100 mln zł? Prezes Unimotu ostrzega

Według szefa Unimotu problemem jest jednak konstrukcja obecnej regulacji. Podkreślił, że formalnie nie jest to podatek od zysków nadzwyczajnych, ale od przychodów nadzwyczajnych.

Skarb państwa nie będzie obliczał zysków firmy, tylko będzie obliczał różnicę w przychodach, którą według ustawy będzie opodatkowywał w 60 proc. od nadwyżki ponad 20 proc. dodatkowych przychodów. Przy pewnych założeniach i zmianach cen oraz wolumenów na rynku wyjdzie, że firma będzie zmuszona zapłacić więcej niż zarobiła. Apelujemy o to, aby usiąść i opodatkować to miejsce, gdzie te zyski rzeczywiście są i jako branża służymy temu, żeby w tym pomóc - tłumaczył obawy szef Unimotu.

DLA CIEBIE
Morning Run Club by Opel Astra

Sikorski omówił to na twardych liczbach. - Ustawodawca sam mówi, że może się zdarzyć sytuacja przy zastosowaniu tego wzoru, że spółka może zapłacić nie 60, tylko 100 proc. swojego dochodu plus jeszcze CIT. Czyli spółka może zarobić 100 milionów złotych i zapłacić 119 milionów podatku. Nie 60 milionów podatku, tylko 119 milionów podatku - ostrzegł szef Unimotu.

Jego zdaniem w czasie kryzysu z cenami paliw zyski nie tworzą się na stacjach. Przypomniał, że w przeszłości marża stacji była ograniczana do około 30 groszy, podczas gdy obecna marża referencyjna na rynku wynosi około 1,70 zł.

Zyski nie są na stacjach paliw (...), nie są u importera (...), tylko one dzisiaj są w rafineriach - powiedział Sikorski, wskazując m.in. na Orlen

Unimot to jedna z największych niezależnych firm paliwowo-energetycznych w Polsce. Spółka nie posiada własnej rafinerii, ale działa w całym łańcuchu dostaw paliw: importuje, magazynuje i sprzedaje paliwa, a także rozwija działalność w innych segmentach energetyki.

Wybrane dla Ciebie