Rząd odkrył karty. Wiadomo, ile mogą wynieść emerytury
Rząd przedstawił pierwsze założenia waloryzacji emerytur i rent na 2027 r. Z prognoz wynika, że świadczenia mogą wzrosnąć o co najmniej 3,48 proc. Wiadomo już, jak zmieni się minimalna emerytura oraz ile mogą wynieść 13. i 14. emerytura. Łączny koszt podwyżek i dodatków przekroczy 50 mld zł - opisuje "Fakt".
Emeryci i renciści mogą liczyć na kolejną podwyżkę świadczeń. Rząd przekazał do Rady Dialogu Społecznego założenia budżetowe, z których wynika, że waloryzacja emerytur i rent w 2027 r. ma wynieść co najmniej 3,48 proc. Mechanizm podwyżek opiera się na inflacji oraz 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń.
Według rządowych wyliczeń sama marcowa waloryzacja będzie kosztować budżet około 16,7 mld zł. Dodatkowo wypłata 13. i 14. emerytury pochłonie kolejne 33 mld zł. Łącznie wydatki związane z podwyżkami i dodatkowymi świadczeniami przekroczą 50 mld zł.
Minimalna emerytura przekroczy 2 tys. zł
Przy założonej waloryzacji najniższa emerytura wzrośnie z obecnych 1 tys. 978 zł i 49 gr do 2 tys. 47 zł i 34 gr brutto. Oznacza to podwyżkę o 68 zł i 85 gr miesięcznie.
Do tej samej kwoty zostaną zrównane także dodatkowe roczne świadczenia dla seniorów. Oznacza to, że 13. emerytura brutto wyniesie tyle samo co nowa minimalna emerytura, czyli 2 tys. 47 zł i 34 gr.
"Słabo wygląda". Oto jak polska dyplomacja radzi sobie w USA
W przypadku wypłat "na rękę" kwoty będą niższe ze względu na potrącane składki i podatek. Z wyliczeń wynika, że najniższa możliwa 13. emerytura netto może wynieść 1 tys. 617 zł i 8 gr.
Czternastka z limitem. Coraz więcej osób może stracić
Bez zmian mają pozostać zasady wypłaty 14. emerytury. Pełne świadczenie otrzymają osoby pobierające emeryturę lub rentę do 2 tys. 900 zł brutto. Powyżej tego progu nadal będzie obowiązywać mechanizm "złotówka za złotówkę", który stopniowo zmniejsza wysokość dodatku.
Minimalna wysokość 14. emerytury ma wynosić 50 zł brutto. Problemem dla części seniorów pozostaje jednak zamrożony próg dochodowy. Każda kolejna waloryzacja powoduje bowiem, że kolejne osoby przekraczają limit 2 tys. 900 zł brutto i tracą prawo do pełnej czternastki.
Przedstawione wyliczenia mają na razie charakter prognozy. W Radzie Dialogu Społecznego rozpocznie się dyskusja nad wysokością przyszłorocznej waloryzacji. Związki zawodowe postulują zmianę zasad i uwzględnianie nie 20 proc., lecz 50 proc. realnego wzrostu płac. W takim wariancie wskaźnik waloryzacji mógłby zbliżyć się do 4 proc.
Ostateczna wysokość podwyżek będzie zależeć również od inflacji. Końcowy wskaźnik waloryzacji zostanie ogłoszony po publikacji danych GUS i ma być znany w lutym 2027 r.