Niebezpiecznik donosi, że atak "wygląda na naprawdę poważny i głęboki". Sieć do momentu publikacji tekstu nie odniosła się do sprawy. Portal podaje, że wyciekły dane osobowe pracowników i partnerów, ale nie tylko.
"Prawdopodobnie wyciekły też dane części klientów, bo atakujący mieli uzyskać dostęp do kodu źródłowego (kilkadziesiąt repozytoriów) oraz dokumentacji i danych z różnych krytycznych systemów oraz serwerów, z których część dane klientów przetwarzała" - podał portal na platformie X.
Warto podkreślić, że nigdzie nie ma informacji, aby to aplikacja Żappka była celem ataku i to z niej wykradziono dane. Niemniej Niebezpiecznik radzi, żeby:
- zmienić hasła w każdym miejscu, w którym ma się takie samo, jak do Żabki,
- uważać na komunikację "od Żabki", oszuści wciąż mogą mieć dostęp i możliwość wiarygodnych prób kontaktu,
- nie instalować poprawek do aplikacji.
Później Niebezpiecznik podał, że "na jednym z forów pojawiła się oferta sprzedaży wykradzionych danych za śmiesznie niską cenę: 5000 euro".
Żabka to sieć sklepów convenience. Obejmuje sieć sprzedaży detalicznej działającej na zasadzie franczyzy. Uzupełnia ją sieć bezobsługowych sklepów autonomicznych pod szyldem Żabka Nano.