Mauricio Pochettino podczas meczów nosi gładką niebieską koszulę zakładaną na biały T-shirt. Ubranie, choć niepozorne, wywołało falę komentarzy wśród kibiców. Z czasem przylgnęła do niego opinia "szczęśliwej koszuli". Amerykanie wygrali trzy z czterech rywalizacji na tegorocznym mundialu i w meczu 1/8 finału zagrają z Belgią.
Firma Boss przekazała Front Office Sports, że pierwsza partia obejmująca setki sztuk koszul wyprzedała się "w ciągu kilku dni" po występie trenera w meczu wygranym 4:1 z Paragwajem 12 czerwca. Firma uzupełniła zapasy przed lipcowym meczem z Bośnią i Hercegowiną, ale model znów niemal w całości zniknął. Najwięcej zamówień spływa z metropolii - Nowego Jorku, Los Angeles, Miami i Dallas.
"Codziennie jest to samo". Zapytaliśmy o kaucje. Polacy bez litości
FOS szacuje, że producent odzieży na samych "szczęśliwych koszulach" Pochettino zarobił kilkaset tysięcy dolarów. Amerykańscy kibice apelują do argentyńskiego szkoleniowca, żeby nie zmieniał swojego stylu. To ma zapewnić gospodarzom awans do ćwierćfinału.
Mecz USA-Belgia w Seattle rozpocznie się w nocy z poniedziałku na wtorek (godz. 2) czasu polskiego.
Rekordowa oglądalność
FOS dodaje, że mundial przyciąga rekordową liczbę widzów przed telewizorami, szczególnie w barach. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych łączy Amerykanów, którzy na masową skalę gromadzą się w pubach i restauracjach w całym kraju.
W zakończonej już fazie grupowej stacja Fox odnotowała wzrost oglądalności anglojęzycznych transmisji z mistrzostw o 92 proc. w porównaniu z 2022 r., osiągając 5,05 mln widzów. Natomiast oglądalność hiszpańskojęzycznych transmisji stacji Telemundo wzrosła o 122 proc., osiągając średnio 4,6 mln widzów - czytamy.
- Praktycznie w każdym barze włączony jest mecz i to zdecydowanie miało ogromny wpływ (na wyniki oglądalności - przyp. red.) - ocenia Brian Fuhrer, wiceprezes ds. strategii w firmie Nielsen, w rozmowie z serwisem Front Office Sports.
Źródło: Front Office Sports