Polska planuje wydobycie ropy na Bałtyku. Niemiecki nadawca pisze o obawach

Polska przygotowuje transgraniczną ocenę wpływu na środowisko dla złoża ropy Wolin East, położonego ok. 6 km od wybrzeża wysp Uznam i Wolin. Projekt budzi obawy po niemieckiej stronie Bałtyku, zwłaszcza wśród ekologów i samorządowców, o czym informuje regionalny publiczny nadawca radiowo-telewizyjny NDR.

Platforma na Bałtyku wykorzysty Central European Petroleum (CEP)Platforma na Bałtyku wykorzystywana przez Central European Petroleum (CEP), która ma koncesję i prawa do eksploatacji złoża Wolin East
Źródło zdjęć: © Central European Petroleum (CEP) | Central European Petroleum (CEP)
Jacek Losik

Z dokumentów projektu, które opisuje NDR na swoim portalu, wynika, że polska część złoża Wolin East może zawierać ok. 22 mln ton ropy. Na obszarze 10 ha ma powstać sztuczna wyspa z platformą wiertniczą, portem i falochronem. Plan zakłada także kanał wejściowy o szerokości 200 m i głębokości 12 m.

Platforma ma obsługiwać do 30 odwiertów. Według założeń wydobycie mogłoby sięgać 8,1 tys. ton ropy dziennie. Ocena środowiskowa ma określić wpływ inwestycji na Bałtyk, a jej wyniki pomogą władzom Meklemburgii-Pomorza Przedniego przygotować stanowisko.

Organizacja BUND Mecklenburg-Vorpommern domaga się analizy skutków dla morświnów, fok, ptaków morskich i dna Bałtyku. Jej przedstawicielka Corinna Cwielag podkreśla także potrzebę sprawdzenia zastosowanych technologii. Co więcej, organizacja chce zakazu nowych odwiertów ropy i gazu na Bałtyku – informuje NDR.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Odwierty blisko Natury 2000

Planowana platforma znajdzie się blisko kilku europejskich obszarów ochrony. Inicjatywa Lebensraum Vorpommern twierdzi, że teren inwestycji wkracza w obszar Natura 2000 ważny dla ptaków migrujących, fok szarych i morświnów. Niemcy obawiają się także o turystykę na Uznamie.

Prawnik gminy Ostseebad Heringsdorf ocenił, że w razie awarii do czasu usunięcia uszkodzenia mogłoby wyciekać maksymalnie 3,3 tys. litrów ropy dziennie.

– Taki kompleks wydobywczy zagraża środowisku i turystyce – powiedział w rozmowie z NDR.

W Polsce, jak zwraca uwagę niemiecki nadawca, inwestycja jest przedstawiana jako sposób na zwiększenie krajowego wydobycia i ograniczenie importu. Główny geolog kraju Krzysztof Galos ocenia, że złoże mogłoby przez kilka lat pokrywać 4–5 proc. rocznego zapotrzebowania na ropę. Jeśli projekt uzyska zgodę, budowa mogłaby ruszyć najwcześniej w 2028 r.

Źródło: NDR

Wybrane dla Ciebie