Co będzie się działo ze złotym, gdy skończy się wojna? Strateg prognozuje

W 2026 r. średni kurs naszej waluty może być bliższy 4,2 zł za euro - uważa strateg z banku PKO BP Mirosław Budzicki. - Gdyby doszło do zakończenia wojny, to złoty w pierwszym okresie mógłby się umocnić o 5-10 groszy do euro - przewiduje.

ZłotyPozytywnie na notowaniach złotego może się odbić ewentualne zawarcie pokoju między Ukrainą i Rosją
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Tomasz Warszewski
Marta Bellon
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

- Rok 2026 jawi się jako rok kontynuacji nudnego trendu bocznego. Sądzę, że kurs złotego pozostanie stabilny i niewiele wskazuje, żeby sytuacja miała się zmienić - uważa strateg z banku PKO BP Mirosław Budzicki.

Jak przypomina, 2025 rok przyniósł średni kurs złotego do euro na poziomie 4,24 zł i w roku 2026 może być podobnie, choć jest przestrzeń do niewielkiego umocnienia złotego. Według Budzickiego średni kurs za cały rok będzie bliższy 4,2 zł za euro, ale mogą pojawić się okresy, kiedy notowania złotego będą bardziej odbiegać od tego poziomu.

Pozytywnie na wycenę złotego na pewno działa przyspieszenie wzrostu gospodarczego. W najbliższych kwartałach wzrost PKB może się zbliżyć do 4 proc., a to powinno prowadzić do napływu środków na inwestycje, a także rynek akcji czy obligacji. Napływ kapitału spekulacyjnego powinien działać w kierunku umocnienia złotego

- uważa strateg PKO BP.

Zbudował ogromną firmę. Początek był dramatyczny

Jak mówi, na złotego pozytywnie powinien działać widoczny na świecie wzrost akceptacji dla ryzyka, czyli większa skłonność globalnych inwestorów do lokowania środków na rynkach rozwijających się.

- Będzie na to wpływać m.in. oczekiwany przeze mnie cykl obniżek stóp procentowych w USA, który zwykle wpływa na poprawę wyceny walut rynków wschodzących, do których zaliczany jest również złoty - wyjaśnia ekonomista PKO BP.

Cztery czynniki, które będą działać na złotego

Pozytywnie na notowaniach złotego może się odbić ewentualne zawarcie pokoju między Ukrainą i Rosją. Budzicki dodaje jednak, że - przynajmniej częściowo - ten pokój może być uwzględniony w wycenach.

Mówi się już o tym od dłuższego czasu. Rynek wprawdzie już się przyzwyczaił do tego, że negocjacje pokojowe się przeciągają, więc kolejne opóźnienia nie przekładają się na notowania złotego negatywnie, ale gdyby doszło do zakończenia wojny, to złoty w pierwszym okresie mógłby się umocnić o 5-10 groszy do euro, w okolice 4,15 zł za euro. Przy czym trudno powiedzieć, czy ten efekt będzie trwały

- zastrzega ekonomista PKO BP.

Ważne będzie oczywiście też to, co zrobi amerykański Fed i polska Rada Polityki Pieniężnej. Zdaniem Budzickiego o ile amerykańskie obniżki stóp powinny działać na rzecz umocnienia złotego, to cięcie oprocentowania Narodowego Banku Polskiego będzie prowadzić do osłabienia polskiej waluty.

- Obecne notowania instrumentów finansowych pokazują, że rynek spodziewa się dwóch obniżek stóp procentowych łącznie o 0,5 pkt proc., które miałyby się dokonać dość szybko, bo w dwóch pierwszych kwartałach 2026 r. Jednak sądzę, że w przyszłości rynek może uznać, że będą kolejne obniżki i że główna stopa NBP z obecnego poziomu może spaść nie tylko do 3,5 proc., ale raczej do 3,25 proc. czy nawet do 3 proc. Jeśli rynek zacznie okresowo grać na większe obniżki, to także będzie to wpływać na osłabienie złotego - tłumaczy ekspert.

Innym czynnikiem, który według niego działa w kierunku osłabienia złotego, jest deficyt na rachunku obrotów bieżących. Ewentualny wzrost wartości złotego będzie powodował zapewne powiększenie tego deficytu, co dla rynków walutowych będzie negatywnym sygnałem.

Kolejnym czynnikiem, który może wpływać na wycenę złotego, mogą być notowania surowców, zwłaszcza energetycznych.

- Obecnie notowania surowców energetycznych wpływają pozytywnie na rynek. Jedną z form nacisku na Rosję jest zbijanie cen surowców. Jeśli zawarcie pokoju z Ukrainą będzie się odsuwać, to presja na obniżenie cen surowców będzie rosła, a niższe ceny surowców oznaczają lepsze saldo obrotów bieżących, co jest dla notowań złotego pozytywne. Ale odwrócenie tej sytuacji, czyli wzrost cen surowców, może oznaczać większy deficyt na rachunku obrotów bieżących, co z kolei może negatywnie odbić się na złotym - wyjaśnia Mirosław Budzicki.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Wiceszef Polskiej Grupy Zbrojeniowej wskazał cel PGZ dot. rakiet Piorun
Wiceszef Polskiej Grupy Zbrojeniowej wskazał cel PGZ dot. rakiet Piorun
Od marca nowe limity dorabiania dla części emerytów. Oto kwoty
Od marca nowe limity dorabiania dla części emerytów. Oto kwoty
Wraca temat podatku od aut spalinowych. Resort chce zmienić kamienie milowe
Wraca temat podatku od aut spalinowych. Resort chce zmienić kamienie milowe
Niemcy zaciskają pasa. Oto czego sobie odmawiają
Niemcy zaciskają pasa. Oto czego sobie odmawiają
USA łagodzą sankcje na Wenezuelę. Giganci mogą wznowić eksploatację złóż ropy i gazu
USA łagodzą sankcje na Wenezuelę. Giganci mogą wznowić eksploatację złóż ropy i gazu
Chiny nałożyły cła na produkty mleczne z UE. Jest odpowiedź Brukseli
Chiny nałożyły cła na produkty mleczne z UE. Jest odpowiedź Brukseli
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 13.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 13.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 13.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 13.2.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 13.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 13.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 13.2.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 13.2.2026
Przepustowość profilu zaufanego zwiększona. MF przygotowuje się na falę rozliczeń PIT
Przepustowość profilu zaufanego zwiększona. MF przygotowuje się na falę rozliczeń PIT
Adam Góral rezygnuje z kilkuset milionów złotych. Mówi o "interesie spółki"
Adam Góral rezygnuje z kilkuset milionów złotych. Mówi o "interesie spółki"
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl