KNF ostrzega przed kryptowalutami. "Jest euforia, a może być płacz!"

Jednego dnia wartości bitcoinów potrafi zmienić się o kilka, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. A to nie jedyne ryzyko związane z kryptowalutami. Wobec rynkowej euforii głos zabrała Komisja Nadzoru Finansowego. W kilkunastu punktach wymienia zagrożenia.

Inwestowanie w kryptowaluty związane jest z dużym ryzykiem.Inwestowanie w kryptowaluty związane jest z dużym ryzykiem.
Źródło zdjęć: © Pexels
Damian Słomski

W pierwszych dniach nowego roku wartość bitcoina, czyli najpopularniejszej kryptowaluty, wzrosła z około 110 tys. do ponad 150 tys. zł. W ten sposób notowania giełdowe kontynuowały wzrosty zapoczątkowane w marcu ubiegłego roku, gdy bitcoiny kosztowały około 20 tys. zł za sztukę.

Początek tego tygodnia przyniósł jednak wyraźne spadki. W poniedziałek wartość bitcoina spadła nawet poniżej 120 tys. zł. Teraz są po około 125 tys. zł.

Wykres
źródło: money.pl

Tak duże wahania pokazują, jak wielkie ryzyko wiąże się z inwestycjami w kryptowaluty. Szczególnie, że na fali ostatnich rekordów i rozgłosu, bitcoin przyciąga coraz więcej osób zainteresowanych szybkim zarobieniem pieniędzy. Niestety wiele z nich nawet do końca nie wie czym są kryptowaluty i jakimi prawami rządzi się handel na giełdach.

Polska gospodarka w 2021. Kiedy koniec koronakryzysu? Zapytaliśmy ekspertów

KNF ostrzega

Głos w temacie zabrała Komisja Nadzoru Finansowego, która po raz kolejny ostrzega o ryzykach związanych z kryptowalutami. W specjalnym opracowaniu na kilkunastu stronach podsumowuje najważniejsze informacje na ten temat.

KNF podkreśla, że oprócz czysto rynkowego ryzyka wynikającego z możliwych wahań wartości bitcoina (tak jak ma to miejsce w przypadku akcji czy kursów zwykłych walut), są dodatkowe pułapki.

"Rynek kryptowalut nie posiada szczególnej regulacji. Ponieważ nie jest to część rynku finansowego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym, w związku z tym nie podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego" - podkreślają urzędnicy.

To oznacza m.in., że ewentualne dochodzenie roszczeń od nierzetelnych przedsiębiorców (giełd, pośredników itp.) będzie mocno utrudnione. A często są to podmioty mające siedzibę za granicą.

"Kryptowaluty takie jak bitcoin czy ether nie są emitowane ani gwarantowane przez bank centralny państwa, nie są także pieniądzem" - przypomina KNF. Ich wartość nie jest zależna od wartości innego aktywa (np. złota, euro, dolara) i jest określana na podstawie ich popularności wśród innych inwestorów.

"Ze względu na stosunkowo ograniczony rynek obrotu, posiadacze znacznej ilości kryptowaluty mogą znacząco wpływać na jej kurs. W przypadku mniej znanych kryptowalut możemy spotkać się z sytuacją, gdzie dochodzi do sztucznego zawyżania wartości (np. przez zmasowane publikowanie w mediach społecznościowych komunikatów zawierających entuzjastyczne opinie na temat danego aktywa), aby przyciągnąć inwestorów" - ostrzega KNF.

Dodaje, że gdy odpowiedni poziom tej wartości zostanie osiągnięty, organizatorzy takiego działania sprzedają posiadane kryptowaluty. Wówczas osiągają oni znaczny zysk, a pozostali inwestorzy ponoszą straty w wyniku znacznego spadku ceny danej kryptowaluty.

Nieuczciwe praktyki

KNF przypomina, że na rynku szeroko rozumianych kryptowalut występuje duża skala nieprawidłowości.

"Wśród podmiotów znajdujących się we wczesnej fazie rozwoju, które dokonały emisji kryptoaktywów w celu pozyskania kapitału na rozpoczęcie działalności (tzw. ICO), w przypadku znacznej ich części (około 30 proc.) wartość rynkowa wyemitowanych kryptoaktywów spadła do zera" - wskazuje KNF.

Ocenia, że nieuczciwych zbiórek wykorzystujących mechanizm ICO, w ramach których obiecywane kryptoaktywa nie zostają w rzeczywistości wyemitowane albo których emitenci po uzyskaniu od inwestorów finansowania "znikają", może być około 80 proc.

W sytuacji upadku giełdy, na której inwestor będzie przetrzymywał kryptowaluty, może także dojść do utraty części lub całości środków tam zgromadzonych. Na tym rynku nie ma bowiem żadnych ustawowych gwarancji.

Ryzyk jest znacznie więcej. W opracowaniu KNF można także przeczytać o zagrożeniach związanych z tzw. "kopaniem" kryptowalut, z portfelami kryptowalut czy korzystaniem z mikserów kryptowalut.

Wybrane dla Ciebie
Miliarder Sergey Brin opuszcza Kalifornię, obawiając się nowego podatku dla bogaczy
Miliarder Sergey Brin opuszcza Kalifornię, obawiając się nowego podatku dla bogaczy
Problemy na Lotnisku Chopina z powodu śniegu. Są przekierowane i odwołane loty
Problemy na Lotnisku Chopina z powodu śniegu. Są przekierowane i odwołane loty
Rosną ceny nowych samochodów w Rosji. Wskazali powód
Rosną ceny nowych samochodów w Rosji. Wskazali powód
Trump grozi Kubie. "Nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy"
Trump grozi Kubie. "Nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy"
Minister Domański krytykuje prezydenta Nawrockiego. "Hipokryzja"
Minister Domański krytykuje prezydenta Nawrockiego. "Hipokryzja"
Rośnie napięcie w Iranie. Linie lotnicze wstrzymują loty
Rośnie napięcie w Iranie. Linie lotnicze wstrzymują loty
Startup Elona Muska od sztucznej inteligencji z wielomiliardową stratą
Startup Elona Muska od sztucznej inteligencji z wielomiliardową stratą
Zauważyli wyraźny trend na polskich drogach. Winny "fenomen na skalę europejską"
Zauważyli wyraźny trend na polskich drogach. Winny "fenomen na skalę europejską"
Sanatorium na NFZ czy prywatnie? Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Sanatorium na NFZ czy prywatnie? Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Podatek od psa w górę. Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Podatek od psa w górę. Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Trzymał w obrabowanym banku 600 tys. euro. Nowe szacunki strat po skoku stulecia
Trzymał w obrabowanym banku 600 tys. euro. Nowe szacunki strat po skoku stulecia
Gigantyczna kara dla policji. Komendant ujawnił dane kobiety po aborcji
Gigantyczna kara dla policji. Komendant ujawnił dane kobiety po aborcji