Notowania

komentarze walutowe
24.04.2015 11:39

Dolar słabnie. Kiedy podwyżka stóp w USA?

Komentarz analityka do aktualnej sytuacji na rynku walutowym.

Podziel się
Dodaj komentarz

Teoretycznie bardziej istotne dla amerykańskiej waluty powinny być publikowane na początku maja dane makroekonomiczne za kwiecień, które pokażą, czy spowolnienie w pierwszym kwartale można uznać za krótkotrwałe.

Przed ważnymi publikacjami na początku maja, mamy jednak planowe posiedzenie FED (28-29 kwietnia), które może rozwiać nadzieje, co do potencjalnej podwyżki stóp w czerwcu. Stąd też na wykresach par z USD widać, że dyskontowanie potencjalnych wydarzeń zaczęło się wcześniej.

Jeszcze wczoraj wydawało się, że rynek „rozegra” temat dopiero na przełomie miesiąca. Wprawdzie pretekst był – to słabsze odczyty PMI dla przemysłu i wyraźny spadek dynamiki sprzedaży nowych domów – ale jego waga zwyczajowo nie jest aż tak duża (zwłaszcza, że inwestorzy bardziej, niż wskaźnikowi PMI zdają się wierzyć wyliczeniom ISM). Niemniej dzisiaj rano widać, że ruch spadkowy na parach z USD jest wyraźniejszy, chociaż na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu minut zaczyna wytracać impet.

Jedyną walutą wobec, której dolar dzisiaj nieco zyskuje jest dolar nowozelandzki. Do opisywanego wczoraj pretekstu słabości NZD – słowa przedstawiciela RBNZ (McDermott) nt. prawdopodobieństwa obniżki stóp procentowych – dzisiaj w nocy doszedł kolejny – to trzęsienie ziemi na południu Nowej Zelandii. Dolar jest z kolei najsłabszy względem NOK, co można tłumaczyć ostatnim podbiciem cen ropy.

Ciekawy układ rysuje się na tygodniowym wykresie koszyka US Dollar Index. Widać, że już drugi tydzień będzie ze spadkową świecą, co sugeruje, że zaczynamy proces rysowania spadkowej fali. Układ wskaźników jest od jakiegoś czasu negatywny. Test wsparć z marca i kwietnia b.r. w rejonie 96,17-96,32 pkt. w przyszłym tygodniu jest dość prawdopodobny. Jeżeli zostaną złamane (impulsem będzie posiedzenie FED?), to będzie to mocny sygnał zwiększający realizację spadkowego scenariusza w maju.

A co na głównej parze? Wczorajsze spotkanie za zamkniętymi drzwiami Angeli Merkel i Alexisa Tsiprasa, miało zdaniem tego ostatniego doprowadzić do zbliżenia stanowisk w kontekście osiągnięcia porozumienia ws. programu reform. Z kolei niemiecka kanclerz miała powiedzieć, że trzeba zrobić wszystko, aby wykluczyć bankructwo i Grexit. W komentarzach sprzed kilku dni zwracałem uwagę, że nie należy spodziewać się wiele po czwartkowym i dzisiejszym spotkaniu (Eurogrupa), ale „dyplomatyczne przecieki” nt. pewnego zbliżenia stanowisk, będą odebrane dobrze, gdyż zwiększają prawdopodobieństwo znalezienia porozumienia w maju.

Opublikowane dzisiaj dane nt. niemieckiego wskaźnika nastrojów w biznesie Ifo nie potwierdziły negatywnych wskazań, jakie pojawiły się w ostatnich dniach po odczytach ZEW i PMI. Indeks Ifo przekroczył w kwietniu oczekiwania rynku rosnąć z 107,9 pkt. do 108,6 pkt. Większej reakcji na EUR/USD jednak nie było, gdyż większość ruchu dokonała się wcześniej. Dzisiaj w kalendarzu mamy dane z USA nt. zamówień na dobra trwałego użytku w marcu.

Oczekiwania mówią o wzroście rzędu 0,8 proc. m/m i 0,4 proc. m/m bez uwzględnienia środków transportu. Dane bywają jednak dość zmienne – lepszy odczyt ta pretekst do nieznacznej korekty dolara, gorszy – tylko pogłębi zapoczątkowany ruch. W perspektywie kilku dni większe ryzyko tkwi w kontynuacji słabości USD.

Na wykresie EUR/USD widać, że doszło do złamania strefy oporu 1,0819-48, która teraz stała się wsparciem. Powinno ono zostać dzisiaj wybronione. To może sugerować wybicie ponad 1,09 w przyszłym tygodniu. Wtedy ciekawym poziomem będzie cały czas wznosząca się linia szyi nieaktualnej już formacji RGR (obecnie okolice 1,0935), oraz opory przy 1,0960-85 i dalej nieco powyżej 1,10.

Tagi: komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz