Notowania

Doniesienia z USA i Chin mogą poprawić nastroje na rynkach

Drugoplanową rolę odegrają natomiast, co już jest pewną tradycją na GPW, publikowane po południu dane GUS.

Podziel się
Dodaj komentarz

Piątkowe wzrosty na Wall Street w zestawieniu z lepszymi od prognoz danymi na temat chińskiego PKB w trzecim kwartale br. mogą dziś poprawiać nastroje inwestorów.

Pod znakiem niewielkich zmian, ale raczej po dodatniej stronie, mogą upływać pierwsze godziny poniedziałkowego handlu na GPW. Impulsem do kupna akcji będą doniesienia z USA i Chin. Publikowana po południu seria raportów makroekonomicznych z polskiej gospodarki raczej nie wywoła większych emocji na GPW, która od początku do końca będzie pozostawać głównie pod wpływem czynników globalnych. A więc pod wpływem reakcji na dane z Państwa Środka oraz na publikowane w dniu dzisiejszym raporty kwartalne przez amerykańskie spółki.

W piątek indeks WIG20 spadł o 0,68 proc. do 2121,9 pkt., podczas gdy reprezentujący szeroki rynek WIG stracił 0,4 proc. i zakończył tydzień na poziomie 51391,6 pkt. Dziś pojawia się szansa na odrobienie tych strat. Pozytywnym impulsem będzie piątkowa wzrostowa sesja na Wall Street i w efekcie najwyższe od dwóch miesięcy zamknięcie indeksów Dow Jones i S&P500.

Inną zachętą do kupna akcji mogą stać się opublikowane w nocy dane z Chin. W trzecim kwartale br. wprawdzie tamtejsza gospodarka wyhamowała tempo wzrostu do 6,9 proc. z 7 proc. w relacji rocznej, ale był to wynik lepszy od rynkowego konsensusu, który zakładał odczyt PKB na poziomie 6,8 proc., a część rynku była przygotowana na jeszcze gorsze dane.

Wprawdzie dane z Chin nie wywołały emocji na rynkach, bo z tak zaskakującym odczytem pojawiło się równocześnie pytanie o ich wiarygodność, ale niewątpliwie rozwiewają one cześć obaw przed twardym lądowaniem chińskiej gospodarki. Dlatego też mają one pozytywną wymowę. Nie jest wykluczone, że to właśnie te dane przesądzą o tym, że czwarty kwartał na giełdach będzie wzrostowy.

Cieniem na nastrojach na GPW kłaść będą się natomiast przede wszystkim wspomniany już brak euforii na rynkach po danych z Chin, przez co duża grupa azjatyckich parkietów, w te parkiety w Tokio i Szanghaju, dziś spadają.

Impulsy płynące z rynków globalnych powinny od początku do końca kształtować nastroje na giełdzie w Warszawie. To oznacza, że wobec braku ważnych publikacji makroekonomicznych, kluczowa pozostanie interpretacja danych z Chin. Drugim ważnym czynnikiem będą publikowane w dniu dzisiejszym wyniki kwartalne spółek z Wall Street. Przed sesją inwestorzy poznają raporty Morgan Stanley i Halliburton, a po sesji wynikami pochwali się IBM.

Dziś drugoplanową rolę odegrają natomiast, co już jest pewną tradycją na GPW, publikowane po południu przez GUS dane o wrześniowej produkcji przemysłowej (prognoza: 3,95 proc. rok do roku), sprzedaży detalicznej (prognoza: 1,4 proc. rok do roku) i cenach producentów (prognoza: -2,9 proc. rok do roku). Niemniej jednak oczekujemy gorszych odczytów, które potwierdzą wypłaszczanie się wzrostu gospodarczego i utwierdzą inwestorów w przekonaniu, że na podwyżkę stóp procentowych w Polsce przyjdzie zaczekać do początku 2017 roku.

Złoty rano pozostaje stabilny do euro i lekko zyskuje do dolara i szwajcarskiego franka. O godzinie 08:43 kurs EUR/PLN testował poziom 4,2335 zł, USD/PLN 3,7215 zł, a CHF/PLN 3,9027 zł. Polska waluta w odróżnieniu od GPW będzie reagować na raporty GUS-u. Dlatego też trzeba założyć jej osłabienie w drugiej części dnia.

Doniesienia z USA i Chin mogą poprawić nastroje

Tagi: komentrz walutowy, komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka
Źródło:
Admiral Markets
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz