Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Rogalski: Dolar nieco wsparty przez Yellen, ale kluczowe dane makro dopiero przed nami

Yellen nie zamyka drzwi obozowi „jastrzębi”, gdyż dostrzega jego siłę, a także rozumie jego argumenty - taką konkluzję można zawrzeć po piątkowym wystąpieniu szefowej FED, które było wyczekiwane przez rynki. Warto jednak zwrócić uwagę, że nie próbuje ona wskazywać konkretnych terminów, jak jej koledzy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Yellen nie zamyka drzwi obozowi ,,jastrzębi", gdyż dostrzega jego siłę, a także rozumie jego argumenty - taką konkluzję można zawrzeć po piątkowym wystąpieniu szefowej FED, które było wyczekiwane przez rynki. Warto jednak zwrócić uwagę, że nie próbuje ona wskazywać konkretnych terminów, jak jej koledzy.

Chiny: Ludowy Bank Chin ustalił dzisiaj średni kurs juana na poziomie 6,5784 wobec 6,5490 w piątek - to najwyższe notowania od lutego 2011 r. Pojawiły się spekulacje, jakoby dynamika pożyczek udzielanych przez banki miała wzrosnąć do rekordowych 800 mld CNY (w kwietniu było to 556 mld CNY).

Japonia: Pojawiły się kolejne spekulacje dotyczące odwleczenia w czasie kolejnej podwyżki stawki VAT - tym razem plotki mówią, że nawet o 2,5 roku do października 2019 r. Analitycy banku Mizuho zwrócili jednak uwagę, że taki ruch mógłby zostać krytycznie przyjęty przez agencje ratingowe, które mogą obawiać się, że rządowi trudno będzie realizować plan ograniczania nadmiernego deficytu.

Australia: Zyski operacyjne firm spadły o 4,7 proc. k/k w I kwartale b.r. (drugi raz z rzędu i najwięcej od 7 kwartałów) wobec szacowanego wzrostu o 0,4 proc. k/k. Zapasy wzrosły jednak o 0,4 proc. k/k wobec prognozy 0,0 proc. k/k. Dane nt. sprzedaży nowych domów wg. HIA wskazały na spadek dynamiki w kwietniu o 4,7 proc. m/m wobec wcześniejszego wzrostu o 8,9 proc. m/m. Zdaniem ekonomistów HIA szczyt cyklu sprzedaży nieruchomości możemy mieć już za sobą.

USA: W piątkowym, wieczornym wystąpieniu szefowa FED przyznała, że czynniki, które wcześniej wpływały na spadek inflacji, zaczęły się stabilizować. Dała też do zrozumienia, że kolejna podwyżka stóp procentowych byłaby uzasadniona w najbliższych miesiącach, jeżeli wzrost gospodarczy będzie przyśpieszał, a rynek pracy pozostanie silny. Agencje odnotowały później też słowa Jamesa Bullarda z oddziału FED w St. Louis, którego zdaniem rynki powinny przygotowywać się na potencjalne zacieśnienie polityki, jeżeli odbicie gospodarki w II kwartale zacznie się materializować.

Eurostrefa: Dane Komisji Europejskiej nt. wskaźników koniunktury za maj wskazały na zwyżkę głównego wskaźnika do 104,7 pkt. z 104,0 pkt. po korekcie w kwietniu.

Naszym zdaniem: Yellen nie zamyka drzwi obozowi ,,jastrzębi", gdyż dostrzega jego siłę, a także rozumie jego argumenty - taką konkluzję można zawrzeć po piątkowym wystąpieniu szefowej FED, które było wyczekiwane przez rynki. Warto jednak zwrócić uwagę, że nie próbuje ona wskazywać konkretnych terminów, jak jej koledzy, uzależniając tak naprawdę potencjalny ruch od danych, jakie będą napływać w najbliższych miesiącach.

Można się domyślać, że raczej nie jest zwolenniczką podwyżki 15 czerwca, chyba, że najbliższe dane będą nadzwyczaj dobre i wyraźne na tle obrazu z ostatnich miesięcy. W efekcie stawki rynkowe szacujące prawdopodobieństwo ruchu za nieco ponad 2 tygodnie nie skoczyły mocno w górę i pozostają poniżej poziomu 30 proc.

Więcej szans rynek przypisuje na 27 lipca (61 proc.). Jakie wnioski? Najbliższe dane (dzisiaj jest tzw. Memorial Day i rynek w USA nie pracuje), jakie poznamy w tym tygodniu (wydatki i dochody konsumentów, odczyty aktywności ISM i wyliczenia Departamentu Pracy) mogą mieć duży wpływ na to, jaki kształt komunikatu zobaczymy po 15 czerwca i na ile będzie on zapowiadał potencjalny ruch na stopach w końcu lipca. Słabsze odczyty wprowadzą niepewność i dadzą pretekst do korekty dolara.

Ta jednak wciąż się nie pojawia, a dolar kontynuuje marsz na północ. Na koszyku BOSSA USD doszło do wyraźnego złamania istotnego oporu przy 80,80 pkt., które w przypadku ewentualnej korekty USD, będzie teraz mocnym wsparciem. Kolejny ważny poziom to okolice 81,33-81,39 pkt. bazujący na poziomach z lutego i marca b.r.

Umocnienie USD dobrze widać na relacji USD/JPY, gdzie doszło do wyłamania formacji kanału spadkowego widocznego na tygodniowym ujęciu. Potencjalny opór stanowią teraz kwietniowe szczyty przy 111,88. Taka sytuacja szczególnie sprzyja japońskim oficjelom, którzy nie muszą teraz zbytnio nawiązywać do trudnego tematu interwencji walutowych. Warto jednak pamiętać o tym, że dalsza ewentualna słabość JPY będzie odbiciem oczekiwań związanych z działaniami Banku Japonii. Jeżeli te rozczarują, to JPY znów zyska.

Spójrzmy jeszcze na wykres EUR/USD. W ujęciu tygodniowym widać bliskość kluczowej linii wzrostowej trendu (1,1079) opartej o minima z listopada i marca. Jej złamanie będzie już mocnym sygnałem w średnim terminie. Oczywiście ku temu potrzebny będzie mocny impuls, jak silne dane z USA. Rynek nie jest nich do końca pewien, stąd korekta wzrostowa, którą obserwujemy dziś od rana. Na dziennym ujęciu rynek jest trudny - sytuację byków poprawiłoby nieco wyjście ponad dawny dołek z marca przy 1,1143.

Tagi: komentarz walutowy, komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz