Zaskoczenie na Węgrzech. NBP znowu zostaje w tyle

Węgierski odpowiednik naszego NBP znowu zadziwił. Podniósł stopy procentowe mocniej od prognoz. Główna stawka to już 2,9 proc. wobec 2,25 proc. w Polsce. Bank Węgier pokazuje determinację w walce z inflacją, choć jest i tak niższa niż w naszym kraju. Na odpowiedź ze strony rady, której przewodniczy prezes Adam Glapiński, poczekamy dokładnie dwa tygodnie.

Węgrzy pokazują prezesowi NBP Adamowi Glapińskiemu, jak podnosić stopy procentowePrezes NBP Adam Glapiński zapowiadał ostatnio zdecydowane podwyżki stóp procentowych
Źródło zdjęć: © Flickr | NBP
Damian Słomski

W Polsce nie milkną echa wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego dla Bloomberga, który wyraził przekonanie, że stopy procentowe w Polsce powinny wzrosnąć mocniej, niż oczekuje rynek. To sugeruje, że już 8 lutego może dojść do podwyżki głównej stawki oprocentowania NBP, która wynosi obecnie 2,25 proc.

Podobny kierunek obrał węgierski bank centralny. Z tą różnicą, że tamtejsi bankierzy od razu przeszli do czynów. We wtorek odbyło się posiedzenie, na którym zdecydowano o podniesieniu głównej stopy procentowej z 2,4 do 2,9 proc.

Tym ruchem węgierskie władze odpowiedzialne za politykę pieniężną zaskoczyły ekonomistów i analityków. Można było spodziewać się, że poprzeczka pójdzie w górę, ale nie tak bardzo. Prognozy zakładały, że oprocentowanie wzrośnie do 2,7 proc.

Money. To się liczy

Polska zostaje w tyle

W ten sposób węgierski bank znowu odskoczył NBP. Prezes Glapiński ze swoimi zapowiedziami zostaje z tyłu. Różnica w stopach procentowych w Polsce i na Węgrzech wynosi już 0,65 pkt proc.

Co ciekawe, Węgrzy podejmują bardziej zdecydowane działania nakierowane na stłumienie wysokiej inflacji, choć ceny rosną w tym kraju wolniej niż w Polsce. Grudniowe statystyki pokazały, że tam roczna inflacja jest na poziomie 7,4 proc., a u nas sięgnęła już 8,6 proc.

Warto jednak zauważyć, że NBP do wyścigu na stopy procentowe wystartował z niższego pułapu. W pandemii ściął oprocentowanie do rekordowo niskiego poziomu 0,1 proc. Jego węgierski odpowiednik był bardziej zachowawczy. Tam główna stawka spadła do 0,6 proc.

Czesi odskoczyli wszystkim

Polska i Węgry toczą korespondencyjny pojedynek na to, kto mocniej podniesie stopy procentowe, a i tak lider jest jeden. To Czechy. Nasi południowi sąsiedzi główną stawkę oprocentowania już w grudniu ustalili na poziomie 3,75 proc.

W ten sposób odpowiedzieli na inflację, która jest o 2 pkt proc. niższa niż w Polsce i wynosi 6,6 proc.

Wyrównali rekord z okresu tuż przed globalnym kryzysem finansowym sprzed ponad dekady. Ekonomiści spodziewają się, że w perspektywie kilku miesięcy główna stawka w czeskim banku centralny może sięgnąć 4,5-4,75 proc.

Wybrane dla Ciebie