Koronawirus. Wezwanie do skarbówki w dobie pandemii. Wystarczy e-mail lub telefon
Urzędy skarbowe są obecnie zamknięte ze względu na pandemię koronawirusa. Mimo to podatnicy wciąż otrzymują wezwania do osobistego wstawiennictwa. Urzędnicy tłumaczą, że sprawy podatkowe można załatwić także zdalnie.
O sprawie informuje "Rzeczpospolita", do której napisał jeden z jej czytelników. Otrzymał on pismo od skarbówki, która wymagała przedłożenia dokumentów i złożenia wyjaśnień. Urząd dał mu na to siedem dni. W przypadku, gdyby się nie stawił na wezwanie, grozi mu kara.
Dziennik zapytał w kilku urzędach skarbowych, jak podatnicy mają zareagować na takie wezwania. We wszystkich otrzymał tę samą odpowiedź: wystarczy zadzwonić lub wysłać e-mail. Jeden z urzędów poinformował również, że obecnie kara za niestawiennictwo nie obowiązuje.
Jednak adwokat Piotr Świderski, który jest właścicielem kancelarii podatkowej, w rozmowie z "Rz" radzi, aby przedsiębiorcy nie ignorowali wezwania. Kara za niestawiennictwo (w wysokości 2,8 tys. złotych) wciąż bowiem jest w przepisach.
Zobacz też: Koronawirus uderza w zakłady kosmetyczne. "Pomoc rządu jest śmieszna"
Z kolei Cezary Szymaś, współwłaściciel biura rachunkowego ASCS-Consulting, zapytany o to, co ma zrobić podatnik w sytuacji takiego wezwania, proponuje złożyć dokumenty w formie elektronicznej.
"Większa elastyczność Krajowej Administracji Skarbowej przy realizacji zadań" znalazła się także części tzw. Tarczy Antykryzysowej, przygotowywanej przez resort finansów. Oprócz tego MF proponuje też możliwość zawieszenia, na czas obowiązywania stanu epidemicznego, kontroli i postępowań podatkowych. Wniosek w tej sprawie złożyć może podatnik. Natomiast zawiesić postępowanie bądź kontrolę - organ, który je prowadzi, lub minister finansów w drodze ogólnokrajowego rozporządzenia.
Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl