Burza w sieci. Podatki spółki Andziaks zelektryzowały polityków. "Nóż się otwiera"

Spółka należąca do influencerki Angeliki "Andziaks" Trochonowicz, choć wypracowała prawie 2,85 mln zł zysku brutto, zapłaciła 26 tys. zł podatku. W sieci zawrzało. "Nóż się otwiera" – pisze była już ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Andziaks
Angelika Trochonowicz, znana jako Andziaks. Jej spółka nagle zaczęła płacić niski podatek.
Źródło zdjęć: © East News | East News, X
Przemysław Ciszak

Twinkle Candle, spółka należąca do influencerki Angeliki "Andziaks" Trochonowicz, w 2025 r. wypracowała prawie 2,85 mln zł zysku brutto, ale zapłaciła 26 tys. zł podatku. Sprawa szybko rozeszła się w mediach, a głos zabrali również politycy.

"Nóż się otwiera. I to jest właśnie zadanie dla klasy politycznej" – napisała na platformie X była ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. "Urąbanie wreszcie przywilejów podatkowych dla" lepszego sortu Polaków "I przywrócenie podstawowego poczucia godności i sprawiedliwości uczciwie pracującym" – doprecyzowała.

© X | @Kpelczynska

Komentarz Pełczyńskiej-Nałęcz odniósł się do wpisu Adama Traczyka, współzałożyciela i prezesa think tanku Global.Lab, który postulował, aby "zakazać patocelebrytów i zlikwidować całą tę kastę uprzywilejowanych podatkowo bogoli. Uczciwie pracujący w Polsce człowiek nie może być frajerem – jak czytamy w poście na X."

Żukowska: porównanie PIT do CIT

Głos w sprawie zabrała również przewodnicząca Lewicy Anna Maria Żukowska, która doprecyzowywała, że nie Andziaks tyle płaci, tylko jej spółka.

"To porównanie PIT do CIT. Jeżeli Andziaks wypłaciłaby sobie cały zysk spółki jako dywidendę, to zapłaciłaby 19 proc. podatku od zysków kapitałowych. Więc zasadne by tu było raczej porównanie do osoby fizycznej będącej na etacie i wpadającej w 32 proc. podatku" – wyjaśnia Anna Maria Żukowska.

© X | @AM_Zukowska

O co chodzi z podatkami popularnej influencerki?

Angelika Trochonowicz od 2019 r. kieruje spółką z ograniczoną odpowiedzialnością Twinkle Candle i ma w niej 100 proc. udziałów. Firma sprzedaje m.in. świece sojowe i zapachowe, dyfuzory oraz produkty do pielęgnacji ciała. Influencerka rozwija także działalność za pośrednictwem kolejnych spółek.

Dane z rządowego Portalu Rejestrów Sądowych pokazują, że w 2023 r. Twinkle Candle osiągnęła 2,34 mln zł zysku brutto i zapłaciła 217 tys. zł podatku. Rok później zysk wyniósł niespełna 2,2 mln zł, a danina wzrosła do 572 tys. zł. W 2025 r. zysk zwiększył się do ok. 2,85 mln zł, lecz podatek spadł do 26 tys. zł.

Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFaktu w rozmowie z money.pl, ocenia, że spółka najprawdopodobniej przeszła na estoński CIT, czyli ryczałt od dochodów spółek. W tym systemie podatek od wypracowanego zysku zasadniczo pojawia się dopiero przy jego wypłacie wspólnikom, np. w formie dywidendy. Środki pozostawione w firmie nie są wtedy od razu opodatkowane.

Na tę możliwość wskazują także dane dotyczące zatrudnienia. W sprawozdaniu za 2025 r. po raz pierwszy wykazano średnio trzy etaty, a koszty wynagrodzeń wzrosły w ciągu roku niemal trzykrotnie. To jeden z warunków korzystania z estońskiego CIT. Przy rozliczeniu na zasadach ogólnych podatek od takiego zysku wyniósłby kilkaset tysięcy złotych.

Ekspert zaznaczył, że kwota 26 tys. zł mogła obejmować podatek od tzw. ukrytych zysków oraz wydatków niezwiązanych z działalnością. W 2024 r. spółka przekroczyła limit uprawniający do stawki 9 proc. i przeszła na 19 proc. Ponad 800 tys. zł wydatków nie stanowiło wówczas kosztów podatkowych.

Estoński CIT nie oznacza całkowitego zwolnienia z podatku, lecz przesunięcie rozliczenia w czasie. Przy wypłacie zysku spółka zapłaci ryczałt, a wspólnicy podatek od dywidendy. Z rozwiązania, dostępnego w Polsce od 2021 r., korzystało według danych na koniec sierpnia 2026 r. niespełna 23,8 tys. firm. Twinkle Candle nie odpowiedziała na pytania dotyczące spadku podatku za 2025 r.

Wybrane dla Ciebie