Volvo zwolni 2,5 tys. osób. Akcje koncernu runęły

Paweł Gospodarczyk
Ogromne problemy VolvoOgromne problemy Volvo
Źródło zdjęć: © Getty Images | Robert Nemeti

Volvo Cars zapowiedziało redukcję zatrudnienia o kolejne 2,5 tys. pracowników. Jednocześnie szwedzki producent samochodów poinformował o wielomiliardowej stracie i konieczności dalszego ograniczania kosztów. Inwestorzy zareagowali gwałtowną wyprzedażą akcji, których kurs spadł w piątek o niemal 30 proc.

Szwedzki koncern motoryzacyjny Volvo Cars znalazł się pod silną presją finansową. Jak pisze portal WNP, producent zapowiedział kolejną falę zwolnień po opublikowaniu rozczarowujących wyników za trzeci kwartał 2026 r. Problemy firmy wynikają przede wszystkim z pogarszającej się sytuacji na rynku chińskim, słabego popytu na samochody elektryczne oraz amerykańskich ceł.

Nowa redukcja zatrudnienia obejmie około 6 proc. pracowników grupy. Spośród 2,5 tys. stanowisk przeznaczonych do likwidacji aż 2 tys. znajduje się w Szwecji. Pozostałe cięcia mają dotyczyć innych rynków, na których działa przedsiębiorstwo.

Firma zamierza ograniczać zatrudnienie na kilka sposobów. Wśród przewidzianych działań są rezygnacja z części kontraktów z konsultantami, nieobsadzanie stanowisk zwalnianych w wyniku naturalnej rotacji oraz programy odejść dla wybranych pracowników.

Volvo zwalnia pracowników. Chce zaoszczędzić miliardy

Zapowiedziane zwolnienia to kolejny etap restrukturyzacji producenta, który pozostaje pod kontrolą chińskiego koncernu Geely.

Wcześniej Volvo ogłosiło likwidację 3 tys. miejsc pracy. Oznacza to, że dwie ostatnie rundy redukcji obejmują łącznie około 5,5 tys. stanowisk.

Koncern chce dodatkowo zmniejszyć wydatki o 5 mld koron szwedzkich. To oszczędności wykraczające poza wcześniej ogłoszone działania, których wartość wynosiła 23 mld koron.

Zgodnie z zapowiedziami firmy efekty najnowszego programu oszczędnościowego mają być w pełni widoczne do końca 2027 r. Sam proces redukcji zatrudnienia powinien zakończyć się w połowie przyszłego roku.

Prezes Volvo Cars Håkan Samuelsson przyznał, że sytuacja firmy w trzecim kwartale okazała się znacznie trudniejsza od wcześniejszych założeń. Jego zdaniem program naprawczy wymaga zdecydowanego rozszerzenia.

Nie wykluczył przy tym podjęcia kolejnych działań, gdyby dotychczasowe rozwiązania nie przyniosły oczekiwanej poprawy wyników.

Akcje Volvo runęły

Piątkowa sesja giełdowa przyniosła gwałtowną przecenę akcji Volvo Cars. Po publikacji wyników papiery producenta traciły niemal 30 proc., pogłębiając spadki, które wcześniej sprowadziły ich kurs do historycznie niskich poziomów.

Powodem reakcji inwestorów były przede wszystkim wyniki finansowe, znacznie słabsze od oczekiwań rynku.

W trzecim kwartale 2026 r. Volvo Cars odnotowało stratę operacyjną w wysokości 3,7 mld koron szwedzkich. Rok wcześniej spółka wykazała jeszcze 5,8 mld koron zysku operacyjnego.

Analitycy ankietowani przed publikacją raportu spodziewali się straty wynoszącej około 724 mln koron. Faktyczny wynik okazał się więc ponad pięciokrotnie gorszy od prognoz.

Równocześnie przychody producenta spadły o blisko 23 proc., do 66,9 mld koron szwedzkich. Marża brutto obniżyła się z 20,4 proc. do 14,7 proc.

To pokazuje, że problemy dotyczą nie tylko liczby sprzedawanych samochodów, ale również rentowności działalności.

Chiński rynek uderza w Volvo

Jednym z największych problemów producenta jest sytuacja w Chinach. To rynek, który przez lata miał istotne znaczenie dla międzynarodowej ekspansji europejskich koncernów motoryzacyjnych.

Obecnie zagraniczni producenci muszą mierzyć się tam z rosnącą konkurencją lokalnych marek, które oferują coraz nowocześniejsze samochody, często w znacznie niższych cenach.

W trzecim kwartale przychody Volvo na chińskim rynku zmniejszyły się o niemal połowę w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.

Zarząd nie zamierza odpowiadać na tę sytuację agresywnymi obniżkami cen. Zamiast walczyć za wszelką cenę o udział w rynku, chce skoncentrować się na poprawie marż.

Trudności występują również w Stanach Zjednoczonych. Na wyniki producenta negatywnie wpływają cła oraz ograniczenie zachęt dla nabywców samochodów elektrycznych.

Dodatkowym problemem są opóźnienia w zwiększaniu produkcji elektrycznego SUV-a EX60, z którym koncern wiąże duże nadzieje. Według Reutersa z planowanych na ten rok 40 tys. pojazdów wyprodukowano dotąd około 5 tys.

Pogorszenie perspektyw skłoniło koncern do wycofania wcześniejszych prognoz dotyczących tegorocznej sprzedaży oraz przepływów pieniężnych.

Zarząd zapowiada obecnie większą dyscyplinę kosztową, dostosowywanie samochodów do wymagań poszczególnych rynków oraz zacieśnianie współpracy z markami należącymi do grupy Geely.

Zmiany będą realizowane także pod kierownictwem przyszłego prezesa. Håkana Samuelssona ma zastąpić Klaus Zellmer, wcześniej kierujący Skodą. Nowy szef ma objąć stanowisko najpóźniej w październiku 2027 r.

Wybrane dla Ciebie