Ukraina w UE zamiast NATO? "Economist" ujawnia plan USA

Magda Żugier
Ukraina w UE zamiast NATO? "Economist" ujawnia plan USAUkraina w UE zamiast NATO? "Economist" ujawnia plan USA
Źródło zdjęć: © Getty Images | © 2026 Bloomberg Finance LP

Ukraina miałaby zrezygnować z aspiracji do NATO w zamian za perspektywę członkostwa w Unii Europejskiej, a Rosja otrzymałaby możliwość złagodzenia sankcji i odbudowy relacji z USA. Tak według tygodnika "Economist" wygląda amerykański plan pokojowy. Brytyjskie pismo ostrzega jednak, że Moskwa nie wydaje się gotowa do zakończenia wojny.

Według "Economista" amerykańska propozycja zakłada utworzenie strefy zdemilitaryzowanej w Donbasie, rezygnację Ukrainy z członkostwa w NATO oraz przyznanie jej pakietu inwestycyjnego i perspektywy wejścia do Unii Europejskiej. Rosja miałaby natomiast uzyskać możliwość zawierania umów biznesowych z USA, złagodzenie sankcji i normalizację stosunków politycznych.

Tygodnik ocenia, że taki układ może przynieść Moskwie konkretne korzyści, mimo że nie ma pewności, czy Kreml rzeczywiście chce zakończyć konflikt.

"Rosja nie wydaje się skłonna do zawarcia pokoju, przygotowując się do najbardziej niszczycielskiej kampanii zimowej od początku wojny" – napisał "Economist". Według pisma Moskwa może przeciągać negocjacje, jednocześnie uzyskując kolejne ustępstwa w sprawie sankcji.

Ukraińscy negocjatorzy obawiają się ponadto, że amerykańscy wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner będą dążyć do zawierania korzystnych umów biznesowych jeszcze przed zakończeniem wojny.

Starlink jako narzędzie nacisku?

"Economist" zwrócił również uwagę na ubiegłotygodniową decyzję Waszyngtonu o ograniczeniu działania systemu łączności satelitarnej Starlink dla Ukrainy. Według tygodnika ruch ten mógł wyglądać na ostrzeżenie dyplomatyczne, ale ukraińskie wojska odczuły jego skutki bezpośrednio na polu walki.

Pismo zauważa, że nikt w administracji Donalda Trumpa nie przyznał się do podjęcia tej decyzji. Według doniesień miała ona zapaść w wąskim gronie skupionym wokół prezydenta, Elona Muska i specjalnego wysłannika ds. Rosji Steve’a Witkoffa. Musk miał chcieć ukarać Ukrainę za ataki na rosyjskie rafinerie.

Relacje właściciela firmy SpaceX z Ukrainą tygodnik określa jako skomplikowane. Jedno z anonimowych źródeł "Economista" stwierdziło, że Musk sympatyzuje z Ukrainą, choć czasami można odnieść wrażenie, że Putin skuteczniej dociera do niego ze swoim przekazem.

Trump pod wpływem rosyjskiej narracji?

Według źródła "Economista" w amerykańskim rządzie Trump nie próbuje doprowadzić do kapitulacji Ukrainy, lecz miał paść ofiarą skutecznej rosyjskiej operacji informacyjnej. Rozmówca tygodnika uważa, że prezydent USA przejmuje się niekorzystnymi dla siebie sondażami przed wyborami do Kongresu, a Wołodymyr Zełenski stał się wygodnym kozłem ofiarnym.

Brytyjskie pismo krytycznie ocenia także podejście amerykańskich wysłanników do motywacji Władimira Putina. Zdaniem "Economista" Steve Witkoff i Jared Kushner błędnie zakładają, że rosyjski przywódca kieruje się przede wszystkim względami gospodarczymi i terytorialnymi, podczas gdy istotną rolę odgrywa również nacjonalizm. To może sprawiać, że są podatni na rosyjską manipulację.

Tygodnik zwrócił uwagę, że ograniczenie działania Starlinka zbiegło się z innymi wydarzeniami korzystnymi dla Moskwy, w tym porozumieniem dotyczącym rosyjskiego oleju napędowego oraz żądaniem USA, by Ukraina zaprzestała ataków na rosyjskie rafinerie.

W ocenie "Economista" największym ryzykiem jest sytuacja, w której Rosja będzie wykorzystywać negocjacje do uzyskiwania kolejnych ustępstw, nie zamierzając jednocześnie zakończyć wojny.

Wybrane dla Ciebie