Kowalski ostrzega dziennikarza TVP. Chodzi o pensje

Janusz Kowalski podczas rozmowy w TVP Info poruszył kwestię wynagrodzeń pracowników telewizji publicznej. Poseł stwierdził, że dziennikarze mogą w przyszłości zostać zobowiązani do zwrotu otrzymanych pieniędzy. Wypowiedź skierował do prowadzącego program Mateusza Dolatowskiego, nawiązując do możliwych rozliczeń po wyborach parlamentarnych w 2027 r.

Janusz KowalskiJanusz Kowalski
Źródło zdjęć: © East News | Mateusz Grochocki
Paweł Gospodarczyk

Do wymiany zdań doszło w piątek 23 października, gdy Janusz Kowalski, były wiceminister rolnictwa w rządzie Zjednoczonej Prawicy, wystąpił w programie publicystycznym TVP Info. Rozmowa dotyczyła między innymi odpowiedzialności obecnej władzy i możliwych rozliczeń po kolejnych wyborach parlamentarnych.

W pewnym momencie poseł skierował swoje uwagi bezpośrednio do prowadzącego program Mateusza Dolatowskiego. Zaczął mówić o konsekwencjach prawnych, jakie jego zdaniem mogą spotkać osoby zatrudnione w Telewizji Polskiej.

Kowalski ostrzega dziennikarza TVP

Polityk przekonywał, że obecna sytuacja prawna publicznego nadawcy może w przyszłości oznaczać kłopoty dla jego pracowników. Szczególną uwagę zwrócił na pobierane przez nich pensje.

— Jeżeli pan pobiera wynagrodzenie z nielegalnej telewizji, to obawiam się, że każdy tutaj będzie musiał te pieniądze zwracać — powiedział Kowalski.

Wypowiedź padła w kontekście zapowiadanych przez polityka rozliczeń po wyborach parlamentarnych w 2027 r. Poseł wskazał również, że obawia się o sytuację prawną dziennikarza w przyszłym roku. Uzasadniał to swoim stanowiskiem, zgodnie z którym obecnie działająca TVP jest nielegalna.

Prowadzący zwrócił uwagę na gestykulację polityka i zapytał go, czy zamierza doprowadzić do jego uwięzienia. Kowalski kontynuował jednak wypowiedź dotyczącą przyszłej odpowiedzialności osób związanych z telewizją publiczną.

Zapowiedzi Kowalskiego dotyczą pieniędzy wypłacanych za pracę w publicznym nadawcy. Poseł nie przedstawił jednak konkretnego mechanizmu prawnego, który pozwalałby domagać się od dziennikarzy zwrotu otrzymanych wynagrodzeń.

Sama ocena polityka dotycząca legalności funkcjonowania TVP nie oznacza automatycznie, że wypłacone pracownikom pensje stają się świadczeniami nienależnymi. W polskim prawie nie ma przepisu, który nakazywałby zwrot pensji z samego powodu otwarcia likwidacji spółki

TVP pozostaje w stanie likwidacji

Źródłem sporu jest sytuacja prawna Telewizji Polskiej po zmianach przeprowadzonych pod koniec 2023 r.

27 grudnia 2023 r. ówczesny minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz ogłosił postawienie w stan likwidacji Telewizji Polskiej, Polskiego Radia oraz Polskiej Agencji Prasowej. Decyzja była elementem zmian we władzach mediów publicznych.

Status spółki w likwidacji nie oznacza jednak sam w sobie zakończenia jej działalności ani wygaśnięcia zobowiązań wobec zatrudnionych osób.

Kowalski wykorzystał ten spór jako argument w rozmowie z dziennikarzem. Jego słowa o możliwym zwrocie wynagrodzeń pozostają jednak polityczną zapowiedzią, a nie informacją o wszczęciu procedury odzyskiwania pieniędzy od pracowników TVP.

Wybrane dla Ciebie