Wyższy podatek od "małpek"? "Mnie by nie przeszkadzało"
Premier Donald Tusk sygnalizuje, że nie sprzeciwia się podnoszeniu opłat związanych z alkoholem i cukrem. Jak podkreślił, takie rozwiązania mogą jednocześnie zasilić budżet i przynieść efekty zdrowotne. – Jeśli mamy gdzieś ściągać pieniądze - to z alkoholu i z cukru – stwierdził szef rządu.
Premier Donald Tusk, pytany podczas środowej konferencji o plan czterokrotnego podniesienia opłaty od tzw. małpek, nie wykluczył poparcia dla takich zmian. Zastrzegł jednak, że szczegółowe stanowisko rządu przedstawi dopiero, gdy projekt formalnie trafi na posiedzenie.
– Mnie by nie przeszkadzało opodatkowanie małpek (...) ja bym nie miał nic przeciwko temu, żeby - jeśli mamy gdzieś ściągać pieniądze - to z alkoholu i z cukru. Bo to powinno przynieść też korzyści zdrowotne. Ale jak projekt pojawi się na rządzie, to będę informował już o naszym stanowisku precyzyjnie – powiedział Tusk.
"Pandemia nocnych sklepów" w Warszawie. "Ulubionym zwierzęciem Polaków jest małpka"
Opłata ALK: rząd chce podnieść stawkę w III kw.
Z wpisu do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów wynika, że rząd planuje przyjąć w III kw. projekt podwyższający stawkę opłaty ALK. Zmiana ma dotyczyć alkoholu w małych opakowaniach, czyli napojów o nominalnej ilości nieprzekraczającej 300 ml.
Projekt zakłada:
- podniesienie stawki opłaty ALK z 25 zł do 100 zł za każdy pełny litr 100 proc. alkoholu w takich opakowaniach,
- przekazanie 100 proc. wpływów z tej opłaty do NFZ.
Rząd wraca do podatku cukrowego i jego "uszczelnienia"
Premier potwierdził też, że temat opłaty cukrowej ponownie wróci na agendę prac rządu. W jego wypowiedzi pojawił się również wątek wcześniejszego weta prezydenta wobec podobnych rozwiązań.
– Czyli mówimy o tych podatkach, które mają też swój wymiar zdrowotny, ale mogą mieć też swój wymiar budżetowy (...) Z tym, że jak pamiętacie, za pierwszym razem zostało to zawetowane przez pana prezydenta. Nie znam jego opinii na temat małpek (...) – dodał.
Z innego wtorkowego wpisu do wykazu prac legislacyjnych RM wynika, że w III kw. rząd chce przyjąć projekt dotyczący uszczelnienia systemu opłaty cukrowej oraz aktualizacji jej wysokości. Projektowane zmiany przewidują, że 96,5 proc. wpływów z opłaty ma trafiać bezpośrednio do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Jakie stawki opłaty cukrowej mają się zmienić
W opisie projektu wskazano, że celem jest m.in. ograniczenie ekonomicznej dostępności napojów słodzonych. Wśród proponowanych rozwiązań zapisano podwyżki dwóch elementów opłaty:
- opłaty stałej za zawartość cukrów w ilości równej lub mniejszej niż 5 g w 100 ml napoju (lub za zawartość w jakiejkolwiek ilości co najmniej jednej substancji słodzącej): z 0,50 zł do 0,70 zł,
- opłaty zmiennej za każdy gram cukrów powyżej 5 g w 100 ml napoju: z 0,05 zł do 0,10 zł.
Weto prezydenta i wcześniejsze zapowiedzi rządu
Pod koniec ubiegłego roku minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział powrót do projektu ustawy podwyższającej opłatę cukrową, podkreślając, że środki z niej niemal w całości miały zasilić system ochrony zdrowia.
Wcześniej prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Projektowane wówczas przepisy miały podwyższyć opłatę cukrową, aby zniechęcić do kupowania słodkich i energetycznych napojów, a tym samym ograniczyć m.in. otyłość i cukrzycę.
Prezydent ocenił, że celem nowelizacji było zasypanie dziury budżetowej, a podatek w wysokości nawet 3,60 zł od dwulitrowego napoju czy soku to realny cios w domowe budżety. Prezydent zawetował ustawę zwiększającą akcyzę na alkohol w latach 2026-2027, argumentując m.in., że nowelizacja nie przewidziała czasu na przygotowanie się przedsiębiorców i konsumentów do podwyżki.
Źródło: PAP