Zgodnie z opublikowaną w czwartek nowelizacją rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżonych stawek podatku od towarów i usług od 17 sierpnia do 31 sierpnia będzie obowiązywać niższa, 8-proc. stawka VAT na benzyny i olej napędowy.
Minister: w Polsce paliwa nie braknie
Minister energii ogłosił w piątkowym obwieszczeniu o maksymalnych cenach paliw, że w poniedziałek benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,41 zł/l, benzyna 98 - 7,20 zł/l, a diesel - 7,37 zł/l.
Szef resortu energii Miłosz Motyka wyliczył na piątkowej konferencji prasowej, że poniedziałkowa cena maksymalna benzyny 95 będzie niższa na litrze o 89 gr niż przy standardowych stawkach VAT. Wskazał, że w przypadku benzyny 98 będzie to taniej o równo 1 zł za litr, zaś w przypadku diesla - o 1,03 zł.
WIDEOIle powinno kosztować paliwo? Polacy zabrali głos
Motyka podkreślił, że w związku ze wznowieniem pakietu CPN w Polsce paliwa nie braknie. - Mamy odpowiednie kontrakty i też nie ma planów uruchamiania rezerw strategicznych – zaznaczył.
Dodał jednocześnie, że polskie ceny paliw będą jednymi z najniższych w Europie, przez co rząd analizuje sytuację również pod kątem turystyki paliwowej. - Ona w żaden sposób nie zagrozi dostawom, w żaden sposób nie zagrozi dostępności paliwa na stacjach – zadeklarował minister.
Motyka został zapytany, czy rząd już myśli o tym, że w kolejnych miesiącach program może zostać przedłużony lub po przerwie wprowadzony na nowo. Szef ME przyznał, że pytanie to będzie wracało, ale podstawowym czynnikiem, który będzie determinował odpowiedź rządu, jest sytuacja na rynkach i sytuacja budżetu państwa.
Motyka wyjaśnił, że resort energii przez następne dwa tygodnie będzie codziennie zwracał się do pięciu największych hurtowników o podanie cen hurtowych i m.in. na tej podstawie wyliczana będzie cena maksymalna na dany dzień.
- To będzie cena, która będzie obowiązywała na stacjach, której Krajowa Administracja Skarbowa będzie z pełną skrupulatnością pilnowała, aby ta cena była stosowana i żeby te ceny były odzwierciedlone na pylonach - dodał. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł.
Obowiązujący od końca marca do końca czerwca pakiet CPN był odpowiedzią na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem. Obejmował przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa - przede wszystkim na benzyny i oleje napędowe - oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach CPN wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca.
Zakończenie obowiązywania programu CPN spowodowało gwałtowny wzrost cen paliw na stacjach. Średnia cena oleju napędowego i benzyny na początku lipca wzrosła o ok. 80-90 gr w stosunku do ostatnich dni czerwca.
Resort finansów informował, że dotychczasowy koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł. Wznowienie na ostatnie dwa tygodnie sierpnia obniżki VAT na paliwa będzie kosztować budżet państwa 495 mln zł.
W związku z niepewną sytuacją w cieśninie Ormuz ceny ropy naftowej nadal pozostają na wyższym poziomie niż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie. W piątek po południu baryłka Brent jest wyceniana na ok. 87,20 dol., a WTI na ok. 81,60 dol.