Prezydent żąda błyskawicznej obniżki cen paliw. Jest odpowiedź z rządu

– Tak jak zapowiadał premier, niezwłocznie, w ciągu najbliższych godzin, doprowadzimy do obniżenia cen paliw – zapowiedział w czwartek wieczorem Jan Grabiec, szef kancelarii premiera w TVN24. Minister finansów ogłosił, że ceny paliw na stacjach będą niższe już w przyszłym tygodniu.

Donald Tusk, Jan GrabiecDonald Tusk, Jan Grabiec
Źródło zdjęć: © KPRM, PAP | Łukasz Gągulski
Marta Bellon

– Niezwłocznie, w ciągu najbliższych godzin, doprowadzimy do obniżenia cen paliw. Czekamy w tej chwili na ustawę z podpisem prezydenta. Jesteśmy gotowi, by nawet za kwadrans czy 20 minut ją odebrać z Pałacu Prezydenckiego, opublikować, wydać odpowiednie rozporządzenia tak, by w ciągu najbliższych godzin doprowadzić do obniżki cen paliw – ogłosił w czwartek wieczorem Jan Grabiec, szef kancelarii premiera, w rozmowie ze stacją TVN24.

– Ceny paliw na stacjach będą niższe już w przyszłym tygodniu – oświadczył w tym samym czasie na konferencji prasowej w USA Andrzej Domański. Teraz czekamy, aż ta ustawa wpłynie, będzie opublikowana i natychmiast przystąpimy do podejmowania kolejnych kroków, kolejnych działań. Podpiszemy rozporządzenie – poinformował minister finansów i gospodarki.

Wcześniej prezydent Karol Nawrocki w wygłoszonym orędziu ogłosił, że zdecydował się podpisać ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, "by zakończyć proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników".

Prezydent: paliwo ma być tańsze teraz

W trakcie orędzia prezydent stwierdził, że to rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw.

"W imieniu Polaków stawiam przy tym konkretne oczekiwania: obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw. Nie za miesiąc. Nie po następnej politycznej awanturze. Nie za tydzień czy dwa. Paliwo ma być tańsze teraz, a wszystkie te rozwiązania powinny obowiązywać do czasu, gdy ceny wrócą do poziomu bezpiecznego dla społeczeństwa. Tego będę się domagał i tego będę w imieniu Polaków pilnował" – oświadczył Karol Nawrocki.

Co przewiduje ustawa od nadzwyczajnych zysków

Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych stanowi drugą próbę wprowadzenia tzw. windfall tax na koncerny paliwowe. Poprzednią wersję regulacji prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, podnosząc zarzut złamania zasady niedziałania prawa wstecz.

Obecna ustawa różni się od pierwotnej przede wszystkim przesunięciem okresu naliczania podatku na przedział od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. (wcześniej miał on obowiązywać do końca grudnia 2026 r.).

Podatkiem od nadzwyczajnych zysków objęci zostaną przedsiębiorcy produkujący paliwa w Polsce oraz podmioty sprowadzające je z zagranicy na podstawie koncesji na obrót paliwami.

Dla producentów stawka podatku wyniesie 60 proc. podstawy opodatkowania, rozumianej jako nadwyżka przychodów ponad kwotę wynikającą z marży referencyjnej. Dla sprzedawców niebędących producentami stawkę ustalono na 50 proc., przy czym należna danina nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. ich rocznego dochodu lub zysku netto.

Marża referencyjna została zdefiniowana jako średnia procentowa marża sprzedaży paliw z 2025 r. powiększona o 20 proc., przy zastrzeżeniu, że jej poziom nie może być niższy niż 2 proc.

Wybrane dla Ciebie