Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Karolina Wysota
|
aktualizacja

Katastrofa komunikacyjna a odszkodowania. Pula pieniędzy jest ograniczona

Podziel się:

Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji to studium przypadku, któremu przez lata będzie przyglądać się cała branża ubezpieczeniowa i nie tylko. Według ekspertów, pieniędzy z OC komunikacyjnego nie wystarczy na zaspokojenie wszystkich potrzeb, a sprawy w sądach będą ciągnąć się latami. Panuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy - mówi ekspert ubezpieczeniowy.

Katastrofa komunikacyjna a odszkodowania. Pula pieniędzy jest ograniczona
Do tragicznego wypadku polskiego autokaru doszło w Chorwacji 6 lipca 2022 r. Podróżowało nim 42 pielgrzymów i dwóch kierowców. (PAP, Zeljko Lukunic/PIXSELL)

W wypadku polskiego autokaru w Chorwacji zginęło 12 osób, a kilkanaście jest ciężko rannych. Ofiarom oraz w niektórych przypadkach również ich bliskim należą się odszkodowania (katalog jest szeroki, a więcej na ten temat w dalszej części tekstu) z ubezpieczenia z OC sprawcy wypadku. Według ekspertów pieniędzy nie wystarczy na zaspokojenie wszystkich potrzeb, a pula może się szybko wyczerpać.

Standardy unijne. Oto jest w Polsce, a jak w Chorwacji

Minimalna suma gwarancyjna na szkody osobowe (czyli tyle, ile summa summarum musi wypłacić ubezpieczyciel) w krajach unijnych wynosi 5,21 mln euro. Taki limit obowiązuje w Polsce, w przeliczeniu to ok. 26 mln zł. Porównując, w Chorwacji suma gwarancyjna wynosi 48,7 mln kun, czyli ok. 30,6 mln zł. Którą kwotę należy wziąć pod uwagę?

W tej sytuacji mowa o polskim autokarze, który przewoził polskich turystów i który zjechał z drogi do rowu, a następnie uderzył w przeszkodę. W związku z tym, że nie doszło do zderzenia z innym pojazdem, więc przy wypłacie świadczeń odszkodowawczych będą miały zastosowanie polskie przepisy, a nie chorwackie – mówi w rozmowie z money.pl radczyni prawna Agnieszka Ryznar, prezes Votum Odszkodowania.

Pieniędzy może nie wystarczyć dla wszystkich

Według radczyni prawnej, suma gwarancyjna po pewnym czasie może się wyczerpać. Tego samego zdania jest Marcin Broda, ekspert ubezpieczeniowy i analityk Ogmy, wydawcy "Dziennika Ubezpieczeniowego". Podobnie uważa inny nasz rozmówca.

– Nie przesądzając o odpowiedzialności za szkodę, według mnie suma ubezpieczenia obowiązkowego OC autobusu relatywnie szybko się wyczerpie. Wielu podróżnych odniosło poważne obrażenia, a stan ich zdrowia ocenia się jako ciężki. Gdybym miał pokusić się o spekulację, szacuję, że sumy ubezpieczenia może wystarczyć zaledwie na wypłatę roszczeń bliskich osób, które nie przeżyły tego wypadku, pokrycie kosztów leczenia oraz transport ciał i rannych do kraju – wskazuje w rozmowie z money.pl Łukasz Wawrzeńczyk, prezes Profiki Broker.

Ekspert dodaje, że na wypłatę zadośćuczynienia dla rannych oraz na późniejsze renty pieniędzy może już zabraknąć. Jego zdaniem koszty leczenia szpitalnego w Chorwacji oraz renty wypłacane poszkodowanym będą kosztować krocie.

Odszkodowania wypłaci jeden z trzech największych ubezpieczycieli majątkowych

Iwona Mazurek z biura prasowego Warty, ubezpieczyciela sprawcy wypadku, na pytanie naszej redakcji o ewentualne koszty, odpowiada, że "jeszcze za wcześnie, aby przewidywać, jaka będzie skala świadczeń z OC komunikacyjnego autokaru". Równie powściągliwie w tej sprawie wypowiada Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU).

Trudno oceniać ryzyko wyczerpania się sumy. Nie wiemy dokładnie, jaki jest stan poszkodowanych, którzy przeżyli i jakiej dokładnie pomocy i jakich świadczeń będą w związku z tym potrzebować w przyszłości. Warto też pamiętać, że w takich przypadkach nie chodzi o jednorazową wypłatę, ale o wieloletnie świadczenia, jak np. rehabilitacje czy renty – mówi dla money.pl Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU.

Przykładowe roszczenia do ubezpieczyciela

Im więcej ciężko poszkodowanych, tym większe prawdopodobieństwo, że pieniędzy nie wystarczy na zaspokojenie wszystkich potrzeb finansowych. Najwięcej pieniędzy pochłania leczenie, rehabilitacja oraz renty – w tym również alimentacyjne.

W wyjątkowych przypadkach, co wynika z doświadczenia prezes firmy Votum Odszkodowania, miesięczne świadczenie rentowe może przekroczyć dwadzieścia tysięcy złotych. Podobne obserwacje poczynił Marcin Broda. – Renta w wysokości 10-12 tys. zł nie jest wygórowana w przypadku osób, które wymagają stałej opieki – zauważa ekspert ubezpieczeniowy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Ubezpieczyciele dostali dostęp do punktów karnych. Lepiej mieć się na baczności

O odszkodowania mogą ubiegać się także bliscy ofiar. Chodzi o tzw. zadośćuczynienie za krzywdę oraz zarwane więzi. Agnieszka Ryznar wskazuje, że rodzina średnio otrzymuje ok. 0,5 mln zł (między 100 a 150 tys. zł dla osoby bliskiej ofiary). Wypłaty mogą być znacznie wyższe, jeśli z roszczeniem wystąpi liczna rodzina. Warunek: relacje muszą być szczególnie bliskie.

Zasada pierwszeństwa i furtka

Marcin Broda zwraca uwagę na pewien problem. Chodzi o to, że nie ma regulacji mówiących, jak ubezpieczyciel powinien rozdysponować pieniądze z puli pomiędzy osoby uprawnione. Stwierdza, że de facto panuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Większość spraw o roszczenie i tak toczy się przed wymiarem sprawiedliwości. Według analityka kazus Warty i Chorwacji może być przedmiotem spraw nawet i przez najbliższą dekadę.

Gdy pieniądze się skończą, jest wyjście awaryjne. Prowadzi jednak przez sąd. – W przypadku, gdy łączna kwota wypłaconych odszkodowań i świadczeń przekroczy 80 proc. sumy gwarancyjnej, zakład ubezpieczeń ma obowiązek powiadomić o tym poszkodowanego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. Jednocześnie musi powiadomić te osoby, że mogą one wystąpić do sądu o kontynuację wypłat świadczeń na podstawie art. 3571 KC – informuje szef PIU.

O co dokładnie chodzi? – Można pozwać ubezpieczyciela o podniesienie sumy gwarancyjnej albo dalsze roszczenia skierować bezpośrednio do przewoźnika. Pytanie: czy ta firma będzie istnieć za 10-20 lat, kiedy przykładowo wyczerpie się suma gwarancyjna i czy będzie na tyle wypłacalna, by spełnić potrzeby osoby poszkodowanej – wyjaśnia prezes Votum Odszkodowania.

Radzi, aby gromadzić wszelką dokumentację dotyczącą szkody ubezpieczeniowej i nie zwlekać ze zgłoszeniem roszczeń.

Suma gwarancyjna rośnie wraz z inflacją. Zmiany w przyszłym roku

Minimalne sumy gwarancyjne wynikają z dyrektywy komunikacyjnej. Komisja Europejska (KE) co pięć lat aktualizuje je, opierając się na zharmonizowanym wskaźniku cen konsumpcyjnych (w skrócie HICP) – od grudnia 2023 r. kwota wzrośnie z 5,2 do 6,45 mln euro na jedno zdarzenie przy szkodach osobowych. Prawo jednak nie działa wstecz i pula pieniędzy z OC, jaka przysługują ofiarom wypadku autokaru w Chorwacji oraz ich bliskim nie wzrośnie. Nie ma też co liczyć na zniesienie limitów w przyszłości.

– To potworne ryzyko. System go nie udźwignie – uważa Marcin Broda, odwołując się do przykładu Wielkiej Brytanii, która wprowadziła ograniczenia po jednej z tego typu katastrof.

Inne rozwiązanie tego problemu widzi Łukasz Wawrzeńczyk. – Według mnie składki OC autobusów są zbyt niskie w stosunku do ryzyka, które ponosi ubezpieczyciel. Obowiązkowa polisa OC na autobus kosztuje średnio pomiędzy 2 a 6 tys. zł w skali roku, jednak ma ona ograniczenie w postaci sumy ubezpieczenia, którą w przypadku tragicznego wypadku autobusu łatwo przekroczyć. Rozwiązaniem problemu może być polisa nadwyżkowa, czyli zwiększenie sumy gwarancyjnej o kolejne 5-10 mln euro, co w przypadku prowadzenia krajowych czy międzynarodowych przewozów autobusowych, może okazać się rozsądnym wyborem – mówi broker ubezpieczeniowy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl