Są od brudnej roboty. To do nich trafiają tony śniętych ryb z Odry
O tych biznesach na co dzień nie jest głośno. Branża utylizacyjna nie należy do tej grupy, o której często rozpisują się media. Katastrofa ekologiczna na Odrze pokazała jednak, jak wielkie ma ona znaczenie. I nie chodzi tu tylko o tak wyjątkowy przypadek, z jakim mamy do czynienia teraz, na drugiej co do wielkości rzece w Polsce.