gazprom (strona 5 z 37)

Waldemar Pawlak stanie przed komisją PiS? "Dlaczego mam się martwić czymś, co jeszcze nie powstało?"
WIDEO

Waldemar Pawlak stanie przed komisją PiS? "Dlaczego mam się martwić czymś, co jeszcze nie powstało?"

- Nie jest przesądzone, że w Sejmie uda się przegłosować skład komisji ds. badania wpływów rosyjskich - powiedział w programie "Newsroom" WP Waldemar Pawlak, wicepremier w rządzie PO-PSL. – Potrzebnych jest do tego ponad 230 głosów, a już słyszymy, że są osoby, które – choć były za tym rozwiązaniem – wcale nie zamierzają brać udziału w pracach komisji. Może okazać się, że większości nie będzie. Dlaczego mam się teraz zamartwiać czymś, co jeszcze w ogóle nie powstało? - dodał. Jak wyjaśnił, umowa gazowa, którą podpisywał w 2010 r., dawała możliwość przesyłania gazu nie tylko ze Wschodu na Zachód, ale i z Zachodu na Wschód, tzw. rewersem, co pozwalało na uniezależnienie się od Rosji. – Minister Sasin przechwalał się, że złożył wniosek do arbitrażu o zwrot przez Gazprom 800 mln, które były przedmiotem negocjacji i wniosek o 5 mld odszkodowania z tytułu utraconych korzyści. Zatem sam PiS daje świadectwo, że ta umowa była bardzo dobra. To były bardzo skomplikowane negocjacje z udziałem KE. Wyciągając fatalne wnioski z poczynań rządu Jarosława Kaczyńskiego, kiedy to w 2006 r. minister skarbu zgodził się na podwyżkę gazu, my w 2009 r. prowadziliśmy bardzo zrównoważone negocjacje, w które zaangażowany był m.in. prezydent Lech Kaczyński – przypomniał Pawlak.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek