Programista Google z pokolenia Z mówi, że płacą mu za nic. Pisze kod godzinę dziennie, a potem zaczyna drugą pracę
Jeden z pracowników Google wyniósł na wyższy poziom zasadę "work smart, not hard". Jego historię opisuje magazyn "Fortune". Jak czytamy, przy zarobkach rzędu 2 tys. dol. tygodniowo jego tydzień pracy liczy... pięć godzin. Jak to możliwe?