Rozmowy zerwane. Spółka rezygnuje z dostaw amunicji. Wiceszef MON mówi, co teraz
Spółka Polska Amunicja wycofała się z negocjacji z Agencją Uzbrojenia dotyczących dostaw amunicji 155 mm dla polskiego wojska. Pociski miały być kupione w ramach unijnego programu SAFE - poinformowała w piątek jako pierwsza "Rzeczpospolita". Wiemy, co zamierza z tym zrobić rząd.
Polska Amunicja wycofała się z negocjacji dotyczących dostaw amunicji 155 mm dla Ministerstwa Obrony Narodowej - podała w piątek "Rzeczpospolita". Decyzja, jak czytamy, jest m.in. efektem "istotnych zmian uwarunkowań prawno-biznesowych". Negocjacje są niejawne.
Spółka obecnie należy w całości do podmiotu o nazwie WPT Holding, w którym większość udziałów ma WB Electronics - główna spółka Grupy WB, największego polskiego prywatnego podmiotu przemysłu obronnego. Polska Amunicja deklaruje, że planuje nadal rozwijać własną technologię produkcji pocisków 155 mm. Z informacji "Rz" wynika, że zamierza pozostać na rynku i kontynuować swoje prace nad rozwojem tej technologii.
“Nadinterpretacje”. Dworczyk odpiera zarzuty, w tle nowa inicjatywa
Co teraz z amunicją 155 mm dla polskiego wojska
Z ustaleń money.pl wynika, że na komitecie stałym rządu ma się pojawić kwestia zmiany uchwały rządu w sprawie Narodowej Rezerwy Amunicyjnej. Jej efektem ma być zmiana, która wyłączy z programu SAFE spółkę Polska Amunicja. Wszystko wskazuje na to, że jej rolę przejmie państwowa Polska Grupa Zbrojeniowa.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk w rozmowie z money.pl odmawia komentarza na temat samej uchwały, ale nie zostawia wątpliwości, w którą stronę będzie podążał program produkcji amunicji 155 mm dla polskiego wojska. - Od początku, jak tylko przyszliśmy i zaczęliśmy się tą sprawą zajmować, intencją rządu było to, żeby Polska - zarówno jako państwo, jak i podmioty państwowe - miała zdolność do samodzielnej produkcji amunicji 155 i 120 mm. To jest nasz cel. Dlatego przeznaczyliśmy 3 miliardy złotych na budowę trzech fabryk amunicji, które są w trakcie powstawania i pozwolą na zwiększenie zdolności w skali geometrycznej - tłumaczy nam Cezary Tomczyk.
Z wypowiedzi wiceministra nie wynika zarazem, że teraz udział w programie innych podmiotów niż PGZ będzie przekreślony.
- Rząd będzie zmierzał w kierunku jasnym i prostym, żeby to podmioty Polskiej Grupy Zbrojeniowej odegrały kluczową rolę, jeżeli chodzi o kwestie produkcji amunicji. Tylko tyle i aż tyle. Po to budujemy kompetencje, żeby z nich korzystać i żeby kluczowe obszary były pod kontrolą państwa - przekonuje Tomczyk.
Pytanie, co stanie się z kontraktem, jaki w ramach SAFE miała zawrzeć Polska Amunicja. Czy zostanie przejęty przez PGZ, czy z powodów formalnych nie będzie to możliwe. Pieniądze raczej nie przepadną, ponieważ rząd ma listę zapasową projektów, które będzie można dopisać, gdyby te priorytetowe były zagrożone.
Personalia wywołały burzę wokół Polskiej Amunicji
W lutym Wirtualna Polska ujawniła, że Polska Amunicja z byłym posłem KO Pawłem Poncyljuszem jako prezesem (dziś już nim nie jest - red.) ma być jednym z beneficjentów funduszu SAFE. Rozpętała się wtedy polityczna burza.
Pojawiły się wówczas zarzuty, że to firma krzak i nie będzie w stanie wyprodukować wystarczająco dużo pocisków 155 mm.
Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak, dziennikarze WP i money.pl