Kontrkultura, narkotyki i miliarderzy. Burning Man zapłonął po raz kolejny
Jak co roku miasto na środku pustyni w stanie Newada odwiedziło kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Przybyli, aby przyjrzeć się płonącej kukle, rytuałowi pogrzebania obecnego systemu. Wśród widzów coraz częściej można rozpoznać twarze tych, którzy ten system tworzą. Ludzi z Doliny Krzemowej czy nawet polskich milionerów.