Putinowi śnią się petroruble, a nawet drewnoruble i zbożoruble. "Ma w tym ukryty cel"
Gaz za ruble to nie ostatnie słowo Kremla. Im bardziej zaciska się pętla zachodnich sankcji, tym bardziej nerwowe wydają się decyzje Władimira Putina. Rosja gotowa jest rozszerzyć listę towarów, za których eksport będzie żądać zapłaty we własnej walucie. Chodzi nie tylko o węglowodory, ale też drewno, zboża, nawozy czy metale. – To gra, w której Rosja sprawdza, jak daleko może się posunąć – mówi prof. Dariusz Filar.