WAŻNE
TERAZ

Tak minister odpowie prezydentowi. Cios za weto dla SAFE

steinhoff

Rząd PiS kłamał? Steinhoff: to nie Polska zrezygnowała z dostaw z Rosji, to Rosja zablokowała eksport
WIDEO

Rząd PiS kłamał? Steinhoff: to nie Polska zrezygnowała z dostaw z Rosji, to Rosja zablokowała eksport

- Orlen wycofał się z importu ropy rosyjskiej, ale robił to do ostatniej chwili – powiedział w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. – Od września do grudnia ubiegłego roku zapłaciliśmy za rosyjską ropę ponad 10 mld zł. Do tej pory importujemy LPG, czyli gaz skroplonych. Musimy mieć świadomość, że Polska była jednym z ostatnich krajów, które Rosja pozbawiła dostaw surowców. To nie myśmy z nich zrezygnowali, to Rosja zablokowała eksport. Pan prezes Obajtek mówiący o dywersyfikacji i szukaniu nowych kierunków dostaw, ma rację, ale to robi już cała Europa, bo działa embargo na dostawy ropy. Niemcy odbierały zdecydowanie mniejsze ilości ropy niż Polska. Zatem jest więcej propagandy niż faktów w przekazie polskiego rządu. Pan prezes Obajtek z jednej strony mówi, że jest liderem redukcji importu ropy z Rosji a z drugiej strony tłumaczy się z kontraktu, który podpisał. Jako państwo mamy wszelkie możliwości importu tego surowca, bo mamy naftoport. Jest infrastruktura potrzebna do tego, by dostarczyć ropę do dwóch rafinerii: do Płocka i do Gdańska, a za pośrednictwem ropociągu "Przyjaźń" możemy zaopatrywać Niemcy i Czechy. Musimy odejść od ropy rosyjskiej na dłuższy czas. W tym kraju polityka jeszcze długo się nie zmieni. Tam od wielu lat dostawy nośników energii były wykorzystywane do polityki imperialnej. Świat w końcu zrozumiał, na czym to polega – dodał ekspert.
Nowy podatek Sasina. "Jeśli obejmie przedsiębiorców, to będzie skandal"
WIDEO

Nowy podatek Sasina. "Jeśli obejmie przedsiębiorców, to będzie skandal"

- Oceniając pomysł rządu dotyczący podatku od zysków nadzwyczajnych, muszę powiedzieć, że spółki energetyczne nieźle zaszalały w kwestii wysokości marż - powiedział w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były minister gospodarki. - Jeśli oceniamy dobrze firmę, patrząc na jej wyniki, to musimy także patrzeć na jej konkurencję. Orlen jest takim przykładem. Fuzja z Lotosem to próba zdominowania rynku. Przypomnę, że te dwie firmy miały 90 proc. hurtowego rynku benzyn w Polsce i 80 proc. hurtowego rynku oleju napędowego. Ceny, które dyktowały, nijak się mają do tego, co jest na rynku konkurencyjnym. Powinnością państwa jest dbanie o konkurencję na rynku paliw, energii. Być może nadmierne zyski, które wynikają z zawirowań na rynku, powinny być przeznaczone na kompensowanie strat ponoszonych przez przedsiębiorców? Słyszałem historię przedsiębiorcy, który płacił za energię elektryczną ponad 50 tys. zł w skali roku, podczas gdy w tym przyszła mu oferta na 350 tys. zł. To jest siedmiokrotny wzrost. Pytam się, czy koszty wytworzenia tej energii w Polsce wzrosły aż siedem razy? Czy koszty paliw wzrosły siedmiokrotnie? Ja się od jakiegoś już czasu krytycznie odnoszę do rynku paliw, gazu i energii elektrycznej. Mamy tu do czynienia z nadmiarowymi zyskami. Jeśli rząd obarczy tym podatkiem zwykłych przedsiębiorców, to będzie skandal. W dodatku chce to wprowadzić w środku roku podatkowego, a to jest niezgodne z prawem. Ta danina powinna odnosić się do firm energetycznych.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak