Ukraina pod finansową kroplówką. Jeśli pomoc z UE nie wystarczy, uruchomią plan B
Wojna na Ukrainie się jeszcze nie skończyła, Rosjanie okupują część kraju, sparaliżowali gospodarkę, a mimo to ludzie, tam, gdzie to tylko możliwe, żyją normalnie. Dzieci wróciły do szkół, ludzie dostają pensje, emeryci - swoje świadczenia. Otwierają się sklepy i kawiarnie. Prezydent Zełenski obiecuje, że banki wypłacą obywatelom depozyty w całości, a firmy dostaną nieoprocentowane pożyczki. Skąd rząd w Kijowie ma na to wszystko pieniądze?