Urzędnicy państwowi i ambasadorzy uwielbiają płacić służbowymi kartami. Rekordziści w Ministerstwie Środowiska
Poseł Nowoczesnej Piotr Misiło poprosił resorty o rozliczenie się z wydatków dokonanych z użyciem służbowych kart płatniczych i kredytowych. Konkretnie chodzi o to, ile kosztują podatników służbowe karty pracowników resortów i ambasad. Mistrzem wśród ambasadorów okazał się reprezentant RP w Mongolii, który wydał 104 tys. zł. Brak kart zadeklarowały: ministerstwo zdrowia, rolnictwa i rozwoju wsi a także KPRM.