wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Urzędnicy powoływani bez konkursu. Dziś weszły w życie zmiany w służbie cywilnej

Urzędnicy powoływani bez konkursu. Dziś weszły w życie zmiany w służbie cywilnej

Fot. Andrzej Zbraniecki / East News

W sobotę weszła w życie nowela ustawy o służbie cywilnej. Wyższe stanowiska w SC będą teraz obsadzane w drodze powołania, a nie konkursu. Stosunki pracy z osobami zajmującymi obecnie takie stanowiska wygasną po 30 dniach, chyba że zostaną im zaproponowane nowe warunki.

Nowelizacja wprowadza też zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z nimi prezesa ZUS ma powoływać premier, na wniosek ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego, złożony po zasięgnięciu opinii Rady Nadzorczej Zakładu. Dotąd premier powoływał prezesa ZUS na wniosek ministra spośród osób wyłonionych w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska zapowiedziała, że prezes ZUS zostanie powołany "w najbliższym czasie"; nominacji dokona premier Beata Szydło na wniosek minister Rafalskiej.

Nowelizacja ustawy o służbie cywilnej - której projekt złożył w Sejmie klub PiS - stanowi, że wyższe stanowiska w służbie cywilnej będą obsadzane w drodze powołania, a nie konkursu.

Wyższe stanowiska w służbie cywilnej to: dyrektor generalny urzędu; dyrektor i zastępca dyrektora departamentu lub komórki równorzędnej w KPRM, ministerstwie i urzędzie centralnym; dyrektor i zastępca dyrektora wydziału lub komórki równorzędnej w urzędzie wojewódzkim; wojewódzki lekarz weterynarii i jego zastępca; kierujący komórką organizacyjną i jego zastępca w Biurze Nasiennictwa Leśnego.

Według podawanych ostatnio danych, stanowisk takich jest ok. 1600. Nowela wprowadza także powołania, a nie konkursy na kierownicze stanowiska w służbie zagranicznej.

Stosunki pracy z osobami zajmującymi obecnie wyższe stanowiska w służbie cywilnej, wygasną po upływie 30 dni od soboty - dnia wejścia nowelizacji w życie - jeżeli przed upływem tego terminu nie zostaną im zaproponowane nowe warunki pracy lub płacy.

Zlikwidowany został wymóg posiadania przez szefa służby cywilnej co najmniej 5-letniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym w administracji rządowej lub co najmniej 7-letniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym w jednostkach sektora finansów publicznych.

Zniesiono też wobec szefa służby cywilnej wymóg, by nie był członkiem partii politycznej w okresie 5 lat poprzedzających objęcie tego stanowiska; ma on nie być członkiem partii politycznej w momencie objęcia stanowiska.

Zlikwidowana została ponadto dotychczasowa Rada Służby Cywilnej, przy premierze powstać ma natomiast Rada Służby Publicznej. Rada ta ma liczyć od 7 do 9 członków, powoływanych przez premiera. Ich kadencja trwać ma 4 lata i mają pełnić swoją funkcję społecznie. Szef rządu ma powoływać przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady. Przewodniczący Rady Służby Publicznej miałby wchodzić w skład Rady Krajowej Szkoły Administracji Publicznej.

Funkcjonująca dotychczas Rada Służby Cywilnej liczyła 15 członków. Premier powoływał 8 członków rady spośród osób, które spełniały ustawowe kryteria konieczne dla pracy w służbie cywilnej, a ponadto, na wniosek klubów parlamentarnych, 7 członków rady reprezentujących wszystkie kluby parlamentarne spośród posłów, senatorów lub osób niebędących parlamentarzystami. Premier powoływał przewodniczącego rady, a sama rada wybierała wiceprzewodniczącego. Kadencja członków rady powołanych na wniosek klubów parlamentarnych trwała 6 lat, przy czym co 3 lata kończyła się kadencja połowy liczby członków.

Podczas prac parlamentarnych obecne zmiany w służbie cywilnej krytykowane były przez opozycję, która oceniała, że doprowadzą one do "zniszczenia i demontażu" korpusu SC. Politycy opozycji zarzucali PiS, że zmiany sprowadzają się do zwolnienia osób zajmujących wyższe stanowiska w SC i zatrudnienia w ich miejsce pracowników bez doświadczenia w administracji. Politycy opozycji oceniali także, że zmiany doprowadzą do zniesienia zasady apolityczności korpusu urzędniczego. Wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o służbie cywilnej skierowała do Trybunału Konstytucyjnego PO.

Zarzuty odpierała podczas prac parlamentarnych m.in. szefowa kancelarii premiera Beata Kempa, która zapewniała, że apolityczność wszystkich członków korpusu służby cywilnej obowiązuje i niezmienione pozostają przepisy, że członkowie korpusu nie mogą manifestować poglądów politycznych, łączyć zatrudnienia w służbie cywilnej z mandatem radnego, czy tworzyć partie polityczne i działać w nich.

Z kolei odnosząc się do kwestii rezygnacji z konkursów przy obsadzie wyższych stanowisk w służbie cywilnej szefowa kancelarii premiera oceniała, że dotychczasowa zasada przeprowadzania konkursów w praktyce okazywała się rozwiązaniem "fikcyjnym". Rząd stanął na stanowisku, że zmiany wprowadzane nowelizacją "pozytywnie wpłyną na administrowanie i zarządzanie kadrami w służbie cywilnej, a przez to na efektywne wykonywanie zadań państwa".

Zobacz także:

 

 

urzędnicy, konkurs, służba cywilna, urzędy
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
cieć
79.191.8.* 2016-01-25 09:57
Konkurs na dozorcę trwał by min.pół roku - a dozorcy by nie było
gość321
89.70.129.* 2016-01-24 19:11
Proponuje bez egzaminów: prawo jazdy, dyplom z medycyny, licencje pilota, uprawnienia do urządzeń gazowych - będzie dobrze.
Tylko politycy nie płacą własnymi pieniędzmi bo ponoszą odpowiedzialność polityczną (komornik za to nie ściga).
WÓJT
188.33.34.* 2016-01-24 19:11
PRZECIEŻ TE KONKURSY TO I TAK BYŁA LIPA. PRZED OTWARCIEM KOPERT JUŻ BYŁO WIADOMO KTO GO WYGRA. PODOBNIE Z NIEKTÓRYMI PRZETARGAMI W GMINACH. CO? MOŻE SIĘ MYLĘ?
Zobacz więcej komentarzy (145)