Notowania

wiadomości
10.03.2011 08:29

Dalajlama-oświadczenie-rezygnacja

Dalajlama rezygnuje z kierowania rządem Tybetu na emigracji. XIV Dalajlama - polityczny i duchowy przywódca narodu tybetańskiego - od upadku powstania w 1959 roku mieszka w Dharamsali w Indiach.

Podziel się
Dodaj komentarz

W specjalnym oświadczeniu dla prasy Dalajlama przypomina, że od 1960 roku jest przekonany o konieczności przekazania władzy przywódcy, wybranemu przez naród tybetański. "Doszedłem do wniosku, że ten czas właśnie nadszedł" - powiedział Dalajlama. W jego opinii, taki sposób sprawowania władzy na uchodźstwie "będzie korzystniejszy dla narodu na jego długiej drodze do uzyskania autonomii". Duchowy przywódca Tybetańczyków podkreślił jednocześnie, że planowane przekazanie władzy nie oznacza chęci wycofania się z polityki. Zaapelował, by jego decyzji w żadnym wypadku nie odczytywać jako porażki czy chęci ucieczki od odpowiedzialności za dalsze losy kraju i narodu.
Dalajlama urodził się jako Tenzin Gjaco w lipcu 1935 roku w wiosce Takcer w północno-wschodnim Tybecie jako dziewiąte dziecko ubogich rolników. W lutym 1940 roku został intronizowany jako XIV Dalajlama. Od tego momentu zgodnie z tybetańską tradycją jest duchowym i politycznym przywódcą Tybetu. Od czasu upadku powstania w 1959 roku przebywa na emigracji w Indiach, gdzie w Dharamsali kieruje emigracyjnym rządem swojego kraju, będącego obecnie częścią Chińskiej Republiki Ludowej. W 1989 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.
Tybetańczycy zapowiadają tymczasem, że nie zaakceptują narzuconego im przez Pekin Dalajlamy. To odpowiedź reprezentantów diaspory tybetańskiej w Indiach na powtarzające się wypowiedzi przedstawicieli Chin, którzy twierdzą, że o wyborze przyszłego Dalajlamy mają decydować wyłącznie rdzenni mieszkańcy Tybetu, a wybór ten muszą zaakceptować chińskie władze. Zdaniem przedstawicieli tybetańskich władz na wychodźstwie, wybór przyszłego Dalajlamy to sprawa związana z tradycją religijną, dlatego jakakolwiek ingerencja władz świeckich w proces wyboru przyszłego przywódcy duchowego jest nie do przyjęcia. Ponadto buddyzm tybetański na swych licznych wyznawców na całym świecie i oni także, a nie tylko Tybetańczycy mieszkający obecnie w Tybecie, będą decydowali w jaki sposób zostanie wybrany następca XIV Dalajlamy.

Dzisiaj mija 52. rocznica powstania narodowego w stolicy Tybetu, Lhasie, w 1959 roku, które zostało krwawo stłumione przez władze komunistycznych Chin. Wskutek tego ponad 80 tysięcy tybetańskich uchodźców wyemigrowało do Indii, a wraz z nimi duchowy przywódca Dalajlama XIV, tworząc tam rząd na uchodźstwie. Wybuch powstania w Tybecie upamiętnia obchodzony co roku Tybetański Dzień Pamięci.
Obecnie w Indiach mieszka około 100 tysięcy Tybetańczyków, w większości tam urodzonych.
Tybet został zajęty przez wojska Mao Zedonga w latach 1950-1951. Powstanie antychińskie wybuchło w Lhasie 10 marca 1959 roku, zaś ucieczka Dalajlamy nastąpiła 17 marca 1959 roku. Rząd indyjski udzielił azylu Dalajlamie i jego otoczeniu.
Według szacunków tybetańskiego rządu na uchodźstwie, podczas walk powstańczych w 1959 roku zginęło blisko 86 tysięcy Tybetańczyków. Tysiące tybetańskich mnichów zostało straconych lub aresztowanych, a klasztory i świątynie wokół Lhasy - ograbione i zniszczone. Chińskie władze karały śmiercią Tybetańczyków, którzy posiadali w domach jakąkolwiek broń.
14 marca 2008 roku podczas antychińskich wystąpień w Lhasie, do których doszło w związku z 49. rocznicą powstania tybetańskiego, zginęło ponad 200 osób, a 1000 zostało rannych. Kilka tysięcy Tybetańczyków zostało aresztowanych.
W 1949 roku, w chwili inwazji Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, Tybet był faktycznie i prawnie państwem niezależnym. Inwazja była aktem agresji na suwerenny kraj i pogwałceniem prawa międzynarodowego. Trwająca do dziś okupacja Tybetu, oparta na obecności setek tysięcy chińskich żołnierzy, jest pogwałceniem prawa międzynarodowego i fundamentalnego prawa Tybetańczyków do niepodległości.

Tagi: wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz