Kredyt bardziej dostępny? Banki są na tak, rząd niekoniecznie

W tym tygodniu podkomisja sejmowa zajmowała się wprowadzeniem zmian w prawie bankowym związanych z RODO. Środowiska bankowe optowały za zmianami na korzyść kredytobiorców. Jednak zdaniem strony rządowej nie jest to potrzebne. Efekt? Człowiek może nie dowiedzieć się, dlaczego nie dostał kredytu.

Obraz
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER

Proponowana przez wielu ekspertów zmiana prawna była o tyle istotna, że dawała więcej możliwości osobom, którym banki odmówiły udzielenia kredytu. Chodzi tutaj o kredyt gotówkowy, hipoteczny czy konsolidacyjny zaciągany przez internet. Ten sposób zawierania z bankami rośnie na sile z każdym rokiem i stanowi coraz większy udział we wszystkich zaciąganych kredytach w Polsce.

Co miało się zmienić?

W środę w Sejmie obradowano na temat zmian, które miałyby dopasować obecne przepisy do RODO. W grę wchodziło ponad 100 koniecznych nowelizacji, a część z nich dotyczyło właśnie prawa bankowego. Powiew świeżości, w postaci przepisów wdrażających RODO, miał przyczynić się do zmian w celu usprawnienia procesu przyznawania kredytów i badania zdolności kredytowej.

Dzięki nim kredytobiorcy mogliby dowiedzieć się, dlaczego otrzymali decyzję odmowną przy zaciąganiu kredytu konsumpcyjnego. Zgodnie z obecnym prawem, bank nie musi podawać przyczyny wydania negatywnej decyzji i kredytobiorcę może odprawić z kwitkiem.

Zobacz także: "3-osobowe pokoje? Student tego już nie akceptuje". Rząd chce budować i remontować akademiki

Zdolność kredytowa jest obecnie badana za pomocą algorytmów, które uwzględniają wiele czynników. Wśród nich znajdują się m.in. zatrudnienie, zarobki, wiek, czy posiadane zadłużenie.

Wielu posłów, jak również osób związanych ze środowiskiem bankowym przekonywało, że w ramach projektu wdrażającego RODO warto zrównać prawa osób prywatnych do przedsiębiorców, którzy w przypadku odmownej decyzji mogli dowiedzieć się, co stanęło na przeszkodzie do uzyskania dodatkowych pieniędzy.
Przedstawiciele Fundacji Panoptykon, którzy brali udział w pracach podkomisji, zwracali uwagę na to, że coraz częściej to właśnie algorytmy decydują o udzieleniu kredytów bankowych. Niedoszli kredytobiorcy nie mają możliwości porozmawiania z przedstawicielem banku, który wyjaśniłby, dlaczego bank odmówił im kredytu. Rząd wydawał się być obojętny na te argumenty.

Dlaczego nie warto nic zmieniać? Bo rząd ma pomysł

Strona rządowa zapewnia, że obecny stan rzeczy jest wystarczający, a zaproponowane zmiany w projekcie niewiele wnoszą. Zdaniem rządu rozwiązaniem jest zamknięty katalog danych, czyli hermetyczna lista czynników, które banki będą mogły uwzględniać w czasie badania zdolności kredytowej.

Bardzo negatywnie na temat zmian wypowiadał się dyrektor zespołu prawno-legislacyjnego Związku Banków Polskich, Tadeusz Białek, którego zdaniem taki pomysł jest bezprecedensowy w skali świata. Może on również doprowadzić do odmowy sporej części kredytów ze względu na brak wiarygodnych i pełnych informacji o potencjalnym kliencie.

Zamknięty katalog danych lansowanych przez rząd spowoduje również rewolucje w modelach scoringowych. Obecny szkic katalogu ma być również dziurawy i pozbawiony wielu istotnych elementów, jak chociaż informacji o tym, ile wniosków kredytowych jest składanych przez potencjalnego kredytobiorcę, co może mieć spore znaczenie przy ocenie jego zdolności kredytowej.

Światełko w tunelu?

Środowe prace podkomisji nie mają rezultatu. Duży spór wielu środowisk spowodował, że dyskusja o nowym sposobie badania zdolności kredytowej (i w konsekwencji przyznawania kredytów) musi zostać powtórzona. Strona rządowa obiecała również analizę projektów i zaproponowanie kompromisu. Sprawie przyjrzy się Ministerstwo Cyfryzacji, a temat badania zdolności kredytowej i zamkniętego katalogu danych ma zostać poruszony na posiedzeniach połączonych komisji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację