Dobrze prosperująca firma, brak zaległości w regulowaniu rachunków i nienaganna historia w BIK już nie wystarczą. Banki oceniają wiarygodność klienta przez pryzmat wewnętrznych wytycznych. Bankowy scoring w praktyce jest bezlitosny.
Niektórzy przedsiębiorcy dostają odmowę bo zdaniem bankowców działają np. w branży, która według nich znajduje się w zastoju. Kwestię odmowy udzielania kredytów na podstawie kodów PKD nagłaśniają dziś przedsiębiorcy, którzy mimo dobrych wyników finansowych zostali odcięci od bankowego kredytowania.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Gazeta Wyborcza opisuje historię przedsiębiorców, którzy mimo dobrej finansowej kondycji nie dostali kredytu. Dla banku nie miało znaczenia, czy posiadają lokaty na rachunkach maklerskich, bankowe depozyty oraz nieruchomości.
Z opisanych historii przez Gazetę Wyborczą wynika, że jeżeli PKD firmy znajduje się np. na bankowej czarnej liście można pożegnać się z kredytem. Nie pomoże nam nawet dobra dotychczasowa współpraca z bankiem. W takiej sytuacji znalazł się m.in. przedsiębiorca, właściciel dużej firmy wystawienniczej w Poznaniu z którym bank współpracował 12 lat. W momencie, gdy jednak nadszedł czas odnowienia kredytu dostał odmowę.
Jego przypadek pokazuje, że banki komercyjne wykorzystują pandemię do weryfikacji klientów. W efekcie dzisiaj dla nich nie liczą się dzisiaj ani referencje, wieloletnie czy wieloletnia historia kredytowa. O być albo nie być firmy decyduje dziś numer PKD.
Zdaniem Gazety Wyborczej problem dotyczy nie tylko dla firm, ale również o kredytów dla klientów indywidualnych: zarówno gotówkowych, jak i hipotecznych.
To także zła wiadomość również dla osób, które oficjalnie są zarejestrowane jako firma, a w rzeczywistości powinny pracować na etacie. Oni także znaleźli się na czarnych listach banków.