Stało się to, przed czym ostrzegano. Alarm dla kredytobiorców

Wbrew zapowiedziom premiera Mateusza Morawieckiego likwidacja WIBOR-u, który wpływa na oprocentowanie kredytów, nie przyniesie ulgi klientom banków. Zdaniem eksperta należałoby wydłużyć reformę do czasu ustabilizowania się stóp procentowych.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że likwidacja WIBOR-u przyniesie ulgę kredytobiorcom. Nie taki jest cel reformy wskaźników  Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że likwidacja WIBOR-u przyniesie ulgę kredytobiorcom. Nie taki jest cel reformy wskaźników
Źródło zdjęć: © East News | Krzysztof Radzki
Karolina Wysota

Stało się to, przed czym ostrzegali eksperci. Wskaźnik WIBOR, od którego zależy oprocentowanie kredytów milionów Polaków, spadł poniżej WIRON-u. Jest to związane z ostrym cięciem stóp procentowych banku centralnego o 75 punktów bazowych. Według niektórych komentatorów może to wywołać niezadowolenie w społeczeństwie, bo WIBOR idzie do likwidacji. Od 2025 r. zastąpi go WIRON.

"Zaskakująco głębokie cięcie stóp przez @nbppl spowodowało, że nowy benchmark dla oprocentowania kredytów (WIRON) jest już wyższy niż obecny WIBOR. A wg premiera miało być odwrotnie" — napisał reporter Bloomberg News Konrad Krasuski na platformie X (dawniej Twitter).

Premier wprowadził kredytobiorców w błąd

Przypomnijmy, że prace nad reformą wskaźników ruszyły w połowie ubiegłego roku. Zaczęło się od głośnego wystąpienia premiera Mateusza Morawiecki podczas otwarcia Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Szef rządu zapowiedział wówczas pakiet pomocowy dla kredytobiorców, a jedna z propozycji dotyczyła właśnie likwidacji WIBOR-u. W tym czasie trwał cykl podwyżek stóp procentowych, co biło kredytobiorców po kieszeni.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Najpierw wybory, potem rekordowa inflacja. Polska idzie śladem Węgier?

Premier przedstawił wówczas likwidację WIBOR-u jako jeden ze sposobów na rozwiązanie problemu wysokich raty kredytów. Z prezentacji szefa rządu wynikało, że Polacy zaoszczędzą dzięki temu łącznie około miliard złotych. Sęk w tym, że w tej reformie wcale nie chodzi o to, żeby było taniej. Nowy wskaźnik ma być przede wszystkim zgodny ze światowym trendem, a zmiana wynika wprost z unijnego rozporządzenia BMR.

Zgodnie z założeniami reformy, zastąpienie WIBOR-u nowym wskaźnikiem WIRON powinno być neutralne finansowo dla kredytobiorców. W tym celu zastosowany zostanie specjalny wskaźnik korygujący, odpowiadający historycznej różnicy pomiędzy tymi wskaźnikami. Reforma ma na celu urynkowienie wskaźnika, od którego zależy oprocentowanie m.in. hipotek. Przedstawianie tego procesu jako sposobu na obniżenie ceny kredytów to nieporozumienie — mówi money.pl Andrzej Powierża, analityk Domu Maklerskiego Banku Handlowego.

— Na każdej konferencji prasowej tłumaczę, że reforma nie jest po to, by było taniej. Jest po to, by zmienić wskaźniki na takie, jakie są wprowadzane na całym świecie — wskaźniki overnightowe, czyli wskaźniki referencyjne oparte na transakcjach depozytowych — mówił nam w lipcu dr Tadeusz Białek, prezes Zawiązku Banków Polskich.

Plan likwidacji WIBOR-u

Ostatecznie organizacji prac podjął się przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski — osoba z bliskiego otoczenia premiera Morawieckiego. Nie dlatego, że chciał, lecz dlatego, że nie było chętnych. W innych krajach — jak np. Kanada, Szwajcaria, czy Wielka Brytania — reformę wskaźników koordynowały banki centralne.

Nad szczegółami reformy pracuje Narodowa Grupa Robocza (NGR). Poszczególne etapy wdrożenia nowego wskaźnika referencyjnego na polskim rynku finansowym opisano w "Mapie Drogowej". Zgodnie z tym dokumentem jesteśmy w fazie wprowadzenia na rynek m.in. kredytów opartych na nowym wskaźniku. Przykładowo ING Bank Śląski oferuje "wironowe" hipoteki, a Pekao — kredyty dla firm. Wraz z końcem przyszłego roku WIRON zastąpi WIBOR we wszystkich umowach kredytowych. A także kampanii edukacyjnej, o czym więcej można przeczytać TUTAJ.

Zdaniem analityka DM Banku Handlowego z odgórną zamianą wskaźników dobrze byłoby poczekać do czasu, aż stopy procentowe się ustabilizują. Wtedy różnice między wskaźnikami będą przez dłuższy czas stabilne.

Dzięki temu uniknęlibyśmy dodatkowych emocji oraz nieporozumień towarzyszących temu i tak skomplikowanemu procesowi konwersji. Zgodnie z oczekiwaniami przez najbliższe dwa lata stopy będą spadać, więc z tego punktu widzenia nie będzie to optymalny moment na dokończenie reformy wskaźników, ponieważ wysokość wskaźnika korygującego zależeć będzie od tego, jak długi okres przyjmiemy do jego wyliczenia — wyjaśnia Powierża.

Jak dodaje nasz rozmówca, WIBOR pokazuje, po ile banki są gotowe pożyczać pieniądze, np. w przypadku WIBOR 3M — na trzy miesiące. Wskaźnik uwzględnia więc oczekiwania co do przyszłych stóp procentowych. Natomiast WIRON pokazuje, po ile banki dzisiaj pożyczają pieniądze z dnia na dzień, a zbudowany na podstawie tych transakcji wskaźnik WIRON 3M ilustruje oprocentowanie historyczne, na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy.

Obecnie różnice pomiędzy tymi wskaźnikami spadają, ponieważ jesteśmy w cyklu obniżek stóp, co oznacza, że WIBOR 3M już uwzględnia oczekiwany w następnych trzech miesiącach spadek stóp, a WIRON 3M pokazuje, jakie było średnie oprocentowanie transakcji zawieranych w przeszłości. Odwrotnie było w trakcie cyklu podwyżek stóp procentowych, kiedy różnica pomiędzy wskaźnikami się zwiększała — podsumowuje Powierża.

Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu planuje skierować sprawę dot. kredytów opartych o stopę WIBOR do Trybunału Sprawiedliwości UE. Oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce jest nadmiernie wysokie, ustalane w oparciu o stawkę sformułowaną na podstawie deklaracji banków – uważa Stowarzyszenie. SBB zapowiedziało, że pierwszy taki pozew zostanie złożony jeszcze w tym roku.

WIBOR funkcjonuje od blisko 30 lat. Suma opartych na nim umów — w tym kredytowych, ale nie tylko — sięga ok. 10 bln zł. To trzykrotnie więcej niż wartość naszej gospodarki. PKB Polski wynosi ok. 3 bln zł.

Karolina Wysota, dziennikarka money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Spółka CPK otworzyła oferty na fundamenty terminalu lotniska Port Polska
Spółka CPK otworzyła oferty na fundamenty terminalu lotniska Port Polska
Donald Trump wprowadza nowe cła. "Mogę zniszczyć handel"
Donald Trump wprowadza nowe cła. "Mogę zniszczyć handel"
Bruksela, Londyn i Ottawa zabrały głos ws. unieważnienia większości ceł Trumpa
Bruksela, Londyn i Ottawa zabrały głos ws. unieważnienia większości ceł Trumpa
Po decyzji sądu ws. ceł Trumpa. Implikacje dla Wall Street, dolara i Fed
Po decyzji sądu ws. ceł Trumpa. Implikacje dla Wall Street, dolara i Fed
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026