Dwa razy więcej poszkodowanych w aferze Zondy? Funkcjonariusz skarbówki tłumaczy

Śledczym udało się przejąć potężną bazę danych dotyczących działalności giełdy Zondacrypto. Pozwala to oszacować, że wielu poszkodowanych nie zgłosiło się do prokuratury - ocenia w rozmowie z portalem tvn24.pl jeden z pracowników Krajowej Administracji Skarbowej. Powodem może być niechęć do ujawnienia, skąd mieli pieniądze na inwestycję w kryptowaluty.

Dwa razy więcej poszkodowanych w aferze Zondy? Funkcjonariusz skarbówki tłumaczyDwa razy więcej poszkodowanych w aferze Zondy? Funkcjonariusz skarbówki tłumaczy
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | Jakub Porzycki
Tomasz Sąsiada

Jak podaje we wtorek TVN24, na przełomie kwietnia i maja policyjni specjaliści z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości pozyskali od firm, które świadczyły usługi dostarczania chmury danych dla giełdy Zondacrypto, szczegółowe dane transakcji i klientów, sięgające wstecz aż do 2017 roku.

"Przejęcie tak szczegółowych informacji ma duże znaczenie dla śledztwa. Pozwala prokuratorom na weryfikację zeznań składanych przez kilkudziesięciu dotychczas przesłuchanych świadków, pokrzywdzonych oraz wyjaśnień podejrzanych" - czytamy.


WIDEO
Kryptowaluty traktowane jak banki. Członek RPP ostrzega: to nie jest wiedza tajemna


Z bazy danych można wywnioskować, że poszkodowanych może być niemal dwa razy więcej, niż wynika to z liczby osób, które zgłosiły się do prokuratury - podaje TVN24. - To są ludzie, którzy obawiają się pytań, skąd wzięli pieniądze na inwestycje w kryptowaluty - mówi portalowi funkcjonariusz KAS, który pragnie zachować anonimowość. Ostatnie oficjalne komunikaty mówią o tym, że do śledczych wpłynęło ponad 3,6 tys. zawiadomień od osób i firm, które straciły pieniądze w Zondacrypto.

Dwa śledztwa połączone

Pod koniec lipca Prokuratura Regionalna w Katowicach poinformowała o przedłużeniu śledztwa dotyczącego Zondacrypto do 17 stycznia. Postępowanie zostało wszczęte 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Michał Binkiewicz poinformował w ubiegłym tygodniu, że śledztwo prowadzone dotychczas przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z tą giełdą kryptowalut.

Śląski wydział PK od dłuższego czasu bada okoliczności zaginięcia Sylwestra Suszka – założyciela giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. "W sprawach zachodzi łączność podmiotowa oraz przedmiotowa. Badane są bowiem okoliczności związane z założeniem i działalnością giełdy kryptowalutowej BitBay (po rebrandingu Zondacrypto), które mogą mieć znaczenie dla poczynienia ustaleń dotyczących zaginięcia Sylwestra Suszka" – podał w komunikacie prok. Binkiewicz.

Dodał, że decyzja o połączeniu postępowań zapadła po uzyskaniu zgody Prokuratora Krajowego. Pokrzywdzeni w sprawie Zondacrypto powinni teraz kierować korespondencję do śląskiego wydziału PK – zaznaczył rzecznik.

Źródła: TVN24, PAP

Wybrane dla Ciebie