Firmy mają czas do końca roku. Szef PIP: nie będzie taryfy ulgowej

Od 1 stycznia 2027 r. kontrole będą bardziej celowane. Wtedy może się okazać, że skala nieprawidłowości w zawieraniu umów będzie zdecydowanie większa – powiedział PAP główny inspektor pracy Janusz Krasoń. Jak dodał, pracodawcy będą ponosili poważniejsze konsekwencje i "nie będzie taryfy ulgowej".

Reporter baza 2020-06-a
16.09.2016 Lublin Fabryka produkcyjna Ursus w Lublinie   fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER
Zbyszek Kaczmarek/REPORTEROd 1 stycznia 2027 r. kontrole będą bardziej celowane - zapowiada główny inspektor pracy Janusz Krasoń
Źródło zdjęć: © East News | Zbyszek Kaczmarek/REPORTER
Katarzyna Kalus

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy weszła w życie 8 lipca 2026 r., a wraz z nią przepisy nadające inspekcji uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę.

Szef PIP w wywiadzie dla PAP poinformował, że od 8 lipca do 18 września do 16 Okręgowych Inspektoratów Pracy napłynęły 1164 skargi na nieprawidłowo stosowane kontrakty cywilnoprawne.

W tym czasie inspektorzy wydali 355 poleceń przekształcenia kontraktu cywilnego w etat, z czego zrealizowanych zostało 287. Czyli to są już te umowy, które zostały zawiązane w wyniku interwencji inspekcji. Wobec pozostałych spraw, z tych 355, nie upłynął jeszcze ustawowy termin realizacji poleceń – powiedział Janusz Krasoń.

DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Według nowych przepisów w przypadku wykrycia nieprawidłowości, w pierwszej kolejności PIP wydaje polecenie usunięcia naruszeń. Dopiero w przypadku, kiedy nie zostanie ono wykonane, inspektor PIP może złożyć wniosek do Okręgowego Inspektora Pracy o wydanie decyzji przekształcającej nieprawidłowo zawartą umowę w umowę o pracę.

Zarówno pracodawca, jak i pracownik będą mogli odwołać się od tej decyzji do sądu pracy, co wstrzyma jej wykonanie do momentu wydania orzeczenia.

Szef PIP podkreślił, że do tej pory wszystkie polecenia inspektorów są wykonywane; nie ma jeszcze żadnego postępowania o wydanie decyzji administracyjnej w tych sprawach.

Krasoń zaznaczył, że Inspekcja dostała nie tylko narzędzie do przekształcania umów, ale też możliwość wymiany baz danych z Krajową Administracją Skarbową i Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. To – jak wyjaśnił – pozwala Inspekcji przeprowadzić bardzo dokładną ocenę ryzyka, w którym podmiocie mogą występować nieprawidłowości.

– My z tego narzędzia jeszcze nie korzystamy. Wychodząc naprzeciw wszystkim obawom, przyjęliśmy strategię, że do końca roku będziemy reagować tylko na sygnały od pracowników. Dajemy więc szansę pracodawcom, by mogli przygotować się do zmian, jednak od 1 stycznia 2027 r. zaczniemy korzystać z naszego nowego narzędzia. I wtedy może się okazać, że ta skala nieprawidłowości w zawieraniu umów będzie zdecydowanie większa – powiedział główny inspektor pracy.

Jak wskazał, kontrole będą bardziej celowane. – Rozpoczniemy systemowe działania docierania wszędzie tam, gdzie możemy mieć do czynienia z nieprawidłowościami i wtedy już nie będzie taryfy ulgowej. Pracodawcy będą ponosili poważniejsze konsekwencje, jeśli nieprawidłowości zostaną udowodnione – podkreślił Krasoń.

Przypomniał, że obowiązkiem inspektora pracy jest dokonanie analizy stanu faktycznego zawartej umowy i w tej decyzji nie wiąże go ani intencja pracodawcy, ani wola pracownika.

– Apeluję do wszystkich, którzy dzisiaj z jakichś powodów obawiają się utraty pracy – otóż nie mogą utracić oni pracy w sytuacji, kiedy inspektor tę umowę przekształci. Nierozsądnym byłoby zwalnianie tego pracownika przez pracodawcę, bo każdego kolejnego musi i tak zatrudnić na umowę o pracę. A chyba przygotowany i doświadczony na tym stanowisku pracownik jest lepszy od nowego – podkreślił szef PIP.

Praca za pośrednictwem platform. Pracodawcą jest maszyna

Zaznaczył jednocześnie, że umowy cywilnoprawne funkcjonowały, funkcjonują i będą funkcjonowały w relacjach pracodawca-pracownik. – To nie jest nic złego. Naszym zadaniem jest likwidować patologie. Dlaczego to takie ważne? Bo z konstytucji wynika, że każdy powinien mieć prawo do wypoczynku. Praca jest pod ochroną Rzeczypospolitej. To jest moralny obowiązek szyty na miarę 20. gospodarki na świecie – powiedział Krasoń.

Ponadto – jak wskazał – poważnym wyzwaniem, które wymaga uporządkowania w najbliższym czasie, jest praca za pośrednictwem platform cyfrowych.

– Po raz pierwszy w doktrynie pojawia się pojęcie domniemania stosunku pracy, bo mamy tu do czynienia z nieco innym pracodawcą. Tym pracodawcą jest maszyna, algorytm – wyjaśnił.

Przypomniał, że do 2 grudnia Polska powinna wdrożyć unijną dyrektywę w tej sprawie. – Trwają prace nad implementacją tego prawa, w których też uczestniczymy. Jeśli jednak do 2 grudnia nie będzie implementacji tej dyrektywy, to nie wykluczamy, że inspekcja pracy podejmie działania kontrolne na podstawie przepisów europejskich – podkreślił szef Państwowej Inspekcji Pracy.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie