Protest w zakładzie z Grupy Orlen. Prezydent Inowrocławia pisze do Donalda Tuska
"Szanowny Panie Premierze, zwracam się z apelem o pilne zajęcie stanowiska w sprawie sytuacji Inowrocławskich Kopalni Soli Solino S.A. oraz o przedstawienie szczegółowego planu działania rządu wobec spółki i całego otoczenia gospodarczego z nią związanego" - zaapelował w liście do Donalda Tuska prezydent Inowrocławia Arkadiusz Fajok.
Jak poinformował w środę na Facebooku inowrocławski magistrat, prezydent miasta Arkadiusz Fajok skierował we wtorek do premiera Donalda Tuska list ws. leżących na terenie miasta Inowrocławskich Kopalni Soli Solino, należących do Grupy Orlen.
Trzech pracowników Inowrocławskich Kopalni Soli "Solino", prowadzących od ponad tygodnia protest głodowy, trafiło do szpitala z powodu pogorszenia się stanu zdrowia - poinformował w poniedziałek wieczorem szef zakładowej organizacji NSZZ "Solidarność" Jerzy Gawęda. - Obecnie z pracowników, którzy od początku prowadzili protest, zostałem tylko ja, ale ze mną jest już czterech innych kolegów. Trzej to ci, którzy zajęli miejsca zabranych do szpitala i jeden na wypadek, gdybym nie był w stanie dalej uczestniczyć w głodówce - powiedział Gawęda.
Produkuje w Polsce. Ogrywa chińskie podróbki
Prezydent Inowrocławia pisze do premiera
"Z najwyższym niepokojem przyjmuję informacje o trwającym obecnie proteście głodowym pracowników Solino, jego zaostrzeniu poprzez odmowę przyjmowania płynów oraz o fakcie, że trzech kolejnych protestujących zostało przewiezionych do szpitala z uwagi na pogorszenie stanu zdrowia. Taka sytuacja dowodzi, że sprawa osiągnęła poziom krytyczny i wymaga natychmiastowej reakcji rządu" - napisał w liście do Donalda Tuska prezydent Inowrocławia.
"Solino S.A. nie jest zwykłym zakładem przemysłowym. Spółka jest jednym z największych producentów solanki w Polsce, a zarazem posiada infrastrukturę mającą kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, kawerny do magazynowania ropy i paliwa. Znaczenie inowrocławskiego przedsiębiorstwa zdecydowanie wykracza więc poza poziom lokalny i regionalny" - podkreślił samorządowiec.
Zaznaczył, że "dla Inowrocławia sprawa ta ma także wymiar społeczny i pracowniczy. W spółce zatrudnionych jest około 250 pracowników i wszelkie zagrożenia dla jej stabilności oddziałują nie tylko na same rodziny zatrudnionych, lecz również na lokalny rynek pracy, przedsiębiorców współpracujących z zakładem oraz poczucie bezpieczeństwa gospodarczego mieszkańców naszego miasta i regionu".
"W związku z powyższym zwracam się do Pana Premiera o przedstawienie szczegółowego planu działania Rady Ministrów w tej sprawie. W szczególności proszę o: 1) jednoznaczną deklarację Rządu co do przyszłości Inowrocławskich Kopalni Soli Solino S.A. oraz ich znaczenia dla bezpieczeństwa Państwa; 2) przedstawienie harmonogramu działań osłonowych i rozwojowych dla spółki Solino S.A., pozwalających na utrzymanie miejsc pracy w Inowrocławiu i regionie; 3) wskazanie, jakie działania zamierza podjąć rząd w celu zabezpieczenia ciągłości funkcjonowania spółki, jako infrastruktury o znaczeniu strategicznym dla Państwa?" - napisał Arkadiusz Fajok.
"Zwracam się również do Pana Premiera o pilne podjęcie dialogu ze wszystkimi stronami sporu. W obecnej sytuacji potrzebne są konkretne decyzje, przejrzysty harmonogram działań oraz odpowiedzialność za bezpieczeństwo ludzi i przyszłość inowrocławskiego zakładu" - dodał.
Co się dzieje w zakładach Solino
Protest ma być formą sprzeciwu, jak wskazuje Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" w tym zakładzie, wobec "osłabiania krajowego kompleksu sodowo-solnego oraz braku działań państwa w sprawach związanych z bezpieczeństwem surowcowym i energetycznym kraju".
Związkowcy skierowali pismo do premiera Donalda Tuska i ministra energii Miłosza Motyki. Apelują o pilne działania i spotkanie. Wskazali, że protest głodowy jest "aktem najwyższej desperacji pracowników". Zdaniem protestujących ma miejsce degradacja zaplecza technologicznego i przemysłowego służącego do wydobywania soli do produkcji sody.
Na stronie internetowej "Solidarności" wskazano, że "brak reakcji władz może doprowadzić do utraty infrastruktury i kompetencji technologicznych o znaczeniu strategicznym dla państwa".
Wśród postulatów protestujących jest przejęcie przez Skarb Państwa kontroli nad strategicznymi aktywami związanym z produkcją soli i sody, stworzenie rządowego programu dla kompleksu energetyczno-solnego na Kujawach, a także budowa warzelni soli i powołanie spółki celowej odpowiedzialnej za realizację programu bezpieczeństwa solno-magazynowego państwa. Protestujący domagają się także wstrzymania działań prowadzących do likwidacji lub sprzedaży infrastruktury o znaczeniu strategicznym.
Orlen odpowiada
Biuro prasowe Orlenu poinformowało w poniedziałek na platformie X, że protestuje 4 spośród blisko 250 pracowników spółki. Protestujący pracownicy są zrzeszeni w jednym z 5 związków działających w Solinie. "Pozostałe 4 związki reprezentujące ponad 80 proc. załogi podpisały porozumienie z zarządem" - przekazał Orlen w odpowiedzi na pytania PAP.
"Solino nie miała możliwości przeprowadzenia rozmów z protestującymi przed jego rozpoczęciem, bo związek zawodowy nie zgłosił swoich postulatów ani w ramach dialogu społecznego, ani nawet w formie pisma skierowanego do spółki. Dodatkowo organizacja związkowa – jako jedyna z pięciu działających w spółce – od kilku miesięcy ignorowała zaproszenia na rozmowy z zarządem" - wskazano.
"W latach 2025–2026 nie podjęto decyzji o redukcjach etatów ani programach dobrowolnych odejść. Spółka nie prowadziła i nie prowadzi działań, które mogłyby być interpretowane jako ograniczanie zatrudnienia w tym obszarze. Wbrew pojawiającym się informacjom, spółka nie ogranicza również zdolności produkcyjnych lub magazynowych ani nie likwiduje infrastruktury produkcyjnej, lub służącej magazynowaniu, a wręcz przeciwnie, rozwija je. Jeśli chodzi o złoża Łanięta, Lubień i Damasławek, Solino nie posiada koncesji na ich zagospodarowanie" - podkreślił Orlen. I zapewnił, że protest nie wpływa na bieżące funkcjonowanie spółki ani realizację zadań operacyjnych. Pracownicy wykonują swoje obowiązki zgodnie z planem.
źródło: Facebook, PAP