Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Leszek Balcerowicz o obniżeniu wieku emerytalnego. "Powinniśmy przywrócić to, co było"

393
Podziel się:

Prof. Leszek Balcerowicz jest przeciwnikiem dalszego obniżania wieku emerytalnego. Jego zdaniem politycy nie mówią Polakom o tym, z czym by się wiązał taki krok. Dlatego też w ocenie ekonomistów należy raczej "przywrócić to, co było", czyli wiek emerytalny na poziomie 67 lat.

Leszek Balcerowicz o obniżeniu wieku emerytalnego. "Powinniśmy przywrócić to, co było"
Wiek emerytalny. Leszek Balcerowicz: powinniśmy przywrócić to, co było, czyli wiek na poziomie 67 lat (East News, Wojciech Olkusnik)

Kampania wyborcza przyspiesza i coraz mocniej widać, że jednym z jej głównych tematów będzie kwestia wieku emerytalnego. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości co rusz przypominają, że rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zrównały go dla kobiet i mężczyzn na poziomie 67 lat. PO natomiast zapewnia, że nie podwyższy go już więcej, gdyż ta partia "sporo zapłaciła za ten błąd".

Polacy chcieliby dalszego obniżenia wieku emerytalnego

Tymczasem okazuje się, że Polacy chcieliby dalszego obniżenia wieku emerytalnego. Przywrócone przez PiS progi na poziomie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn nie satysfakcjonują 44,8 proc. zapytanych. Z kolei 32,4 proc. byłoby za podniesieniem wieku – wynika z sondażu IBRiS dla Radia Zet.

Zdaniem prof. Leszka Balcerowicza debata publiczna powinna toczyć się w odwrotnym kierunku. Były wicepremier, minister finansów i prezes Narodowego Banku Polskiego w rozmowie z RMF FM stwierdził, że powinniśmy rozmawiać o przywróceniu wieku emerytalnego na poziomie 67 lat.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Państwo wystawiło rachunek Polakom. Wiek emerytalny w górę?
(Najpierw – przyp. red.) przywrócenie tego, co było (wieku emerytalnego na poziomie 67 lat – red.). Następnie dobrze byłoby, żeby powiązać wiek emerytalny z pozytywną tendencją, mianowicie taką, że ludzie dłużej żyją – stwierdził Leszek Balcerowicz.

Politycy nie mówią Polakom prawdy

Skoro jednak Polacy opowiadają się za dalszym obniżaniem wieku emerytalnego, to czy polityka państwa nie powinna iść w tym kierunku? Były polityk podkreślił, że żadna sondażownia – w jego ocenie – nie zadała pytania we właściwy sposób.

Też czytam sondaże i nie znam takiego, który by pokazywał ludziom, że coś za coś. Jeżeli ludzi tylko pytamy o coś, co im się wydaje dobre, ale nie mówimy, jak za to zapłacą, to jakich odpowiedzi oczekiwać? Ludzie będą w większości wybierać to, co uważają za dobre. Zakładają przy tym milcząco, że to jest bezpłatne. Ale politycy dają fałszywe dary – stwierdził w RMF FM ekonomista.

Jak już pisaliśmy w money.pl, decyzja o obniżeniu wieku emerytalnego z powrotem do progów 60-65 lat miała charakter wyłącznie polityczny. Z prognoz Komisji Europejskiej z 2020 r. wynika, że w ciągu najbliżej dekady populacja Polski zmniejszy się o prawie milion osób. Za 80 lat natomiast będzie nas 10 mln mniej i to wtedy odsetek seniorów w stosunku do osób w wieku produkcyjnym będzie w Polsce najwyższy w UE. Stwarza to ogromne problemy dla systemu emerytalnego i systemu ochrony zdrowia.

Wiek emerytalny w Polsce już dziś zresztą jest jednym z najniższych w Europie. – W tej perspektywie oczekiwanie jego dalszego obniżania wydaje się mało racjonalne – oceniła dr Anna Czarczyńska z Katedry Ekonomii Akademii Leona Koźmińskiego. Jej zdaniem Polaków czekają "głodowe emerytury i konieczność podejmowania pracy".

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(393)
P,p
5 dni temu
Ten człowiek już tyle zła uczynił że dawno powinien siedzieć
Cuda cuda
6 dni temu
Jeżeli taki pracowity on jeszcze jest to dać mu rower i obstawę i niech jedzie od Szczecina po przemysł wszystkie miasta i niech czyta nekrologi
Kali
1 tyg. temu
Zaczynając uczciwie cały czas pracować od lat 70 poprzedniego stulecia, wiedziałem że gdy osiągnę 65 lat życia i ponad 50 lat pracy przejdę na zasłużoną i godną emeryturę. W międzyczasie wypuszczono na wcześniejsze emerytury dziesiątki tysięcy uprzywilejowanych osób, mundurowych, górniczych i wiele, wiele innych. A nam wmawia się że mamy dłużej pracować bo system nie wyrabia, że jest nas za dużo. A może za dużo zarabiają Ci co ustalają te przepisy, bo za bardzo się nie przepracowują i nie chcą odejść na od rządzenia. Każdy powinien w momencie rozpoczęcia pierwszej pracy wiedzieć kiedy będzie mógł przejść na emeryturę. Anię zastanawiać się co go na starość jeszcze czeka. A obietnica Pana Prezydenta od 2015 roku na którą Solidarności z Panem Przewodniczącym tak dwa razy przystała staje się pustą obietnicą. "Brawo" a wy ludzie róbcie, i róbcie bo i tak nic nie wywalczycie.
Ona
1 tyg. temu
A ja bym mu zmieniła pracę. Kopać rowy,układać bruk,albo na taśmę. I dożywotnio.Bedzie zdrowszy i przestanie fanzolic
Adam N 1973
1 tyg. temu
@ Bob. Skąd to oburzenie nazwą Targowica? Czy nie ma do tego solidnych podstawach? Z kolei mnie lemingi nazywają patusem, pijakiem czy nawet narkomanem. Czy nie rozumie Pan że nawet jeśli nie głosuje Pan na PO, tylko na PSL, Hołownię czy lewicę, pośrednio głosuje Pan na Platformę, gdyż te partie planują koalicję z PO? I czy nie rozumie Pan, że teraz gdy jest poważny kryzys z którym PiS doskonale sobie radzi, byłoby głupotą oddawać władzę nieudacznikom i aferzystom? W dodatku trwa wojna na Ukrainie. Za cztery lata wojny już nie będzie i obojętnie jak się skończy, minie też kryzys. Wtedy może Pan sobie głosować nawet na PO. A co do cen. W czwartek kupowałem w Żabce chleb za 3,30 zł, który jeszcze w środę kosztował 2,99 zł. Tymczasem Targowica głosi że najtańszy chleb jest za 5 zł
...
Następna strona