Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Anna Serafin
|

Pomysł rządu może wiele zmienić. Oszczędzanie z dużym znakiem zapytania

96
Podziel się:

W listopadzie i grudniu zazwyczaj rośnie zainteresowanie kontami IKE i IKZE. Biura maklerskie ruszają z kampaniami promocyjnymi, bo wiedzą, że Polacy lubią robić wszystko na ostatnią chwilę i dopiero w czwartym kwartale zaczynają zastanawiać się, gdzie można osiągnąć korzyści podatkowe. Spadki na giełdach i planowana rezygnacja z podatku Belki do kwoty 10 tys. zł może jednak w tym roku zmienić tę tendencję.

Pomysł rządu może wiele zmienić. Oszczędzanie z dużym znakiem zapytania
Koniec roku to zwykle boom na IKE i IKZE. Czy przez spadki na giełdach i planowane usunięcie podatku Belki popyt się zmniejszy? (Adobe Stock, marcinm111)

Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, na koniec pierwszego półrocza tego roku domy maklerskie prowadziły ponad 146 tys. kont IKE i IKZE. W tym okresie przybyło ich ponad 14 tys., co daje szansę na to, że ten rok będzie równie dobry pod kątem zainteresowania tą formą inwestowania.

Jednak to nic pewnego. Coroczny czas żniw dla biur maklerskich może w tym roku nie być tak owocny jak zazwyczaj. Przyczyną są spadki na warszawskiej giełdzie i to, że rząd planuje wycofać podatek od zysków kapitałowych, czyli podatek Belki, do kwoty 10 tys. zł, co obniża atrakcyjność IKE, z którego zyski były zwolnione z tej formy opodatkowania.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Program Money.pl 28.11. | Dlaczego warto oszczędzać na emeryturę i jak to robić?

IKE a podatek Belki – czy zmiany sprawią, że Polacy nie będą inwestować na IKE?

Ważną zaletą Indywidualnego Konta Emerytalnego jest to, że naliczone zyski nie są obciążone podatkiem od zysków kapitałowych. IKE bez podatku Belki obowiązuje jednak pod warunkiem, że środki zostaną wypłacone po 60. roku życia albo po 55. roku życia (w szczególnych przypadkach).

Dzięki temu długoterminowe zyski mogły być wyższe niż w przypadku lokat czy obligacji, od zarobku na których, trzeba było oddać państwu 19 proc. Mówi się jednak o tym, że rząd planuje zrezygnować z pobierania podatku Belki dla rocznych zysków kapitałowych do kwoty 10 tys. zł. Biorąc pod uwagę fakt, że IKE zostało stworzone do długoterminowego oszczędzania na emeryturę, natomiast na lokatach czy obligacjach można osiągnąć zyski w dużo krótszym okresie i są to zupełnie inne produkty, to nie powinno to wpłynąć na zainteresowanie IKE klientów, nawet gdy rząd rzeczywiście znowelizuje podatek Belki.

Chociaż modyfikacja systemu podatkowego, a konkretnie obniżenie stawki w pierwszym progu do 12 proc., może negatywnie oddziaływać na chęć otwierania przez klientów IKZE, czyli Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego. Przez to, że wpłaty na IKZE można odliczyć od dochodu, inwestorzy mogli zmniejszać swoje obciążenie podatkowe. Przy niższej stawce te korzyści będą mniejsze.

To spadki na giełdzie raczej odsuną inwestorów od oszczędzania na emeryturę

Bardziej prawdopodobnym powodem, który sprawi, że zainteresowanie IKE, IKZE, ale także PPK, czyli Pracowniczymi Programami Kapitałowymi, będzie niższe, będą spadki na giełdzie, choć ostatnio odnotowano już lekkie odbicie. Wzrost ryzyka odstrasza tych, którzy są już na tym rynku, ale i tych, którzy planują dopiero na niego wkroczyć.

Dlatego należy spodziewać się, że zainteresowanie tymi formami inwestowania może się zmniejszyć, bo w ostatnich miesiącach spadki dotknęły również instytucje finansowe, zarządzające PPK.

Analitycy z biur maklerskich apelują o długoterminową analizę możliwych zysków i strat. Dekoniunktura na rynkach finansowych to okres przejściowy i normalny przy długoletnich instrumentach.

Warto jednak pamiętać, że w przypadku każdego z programów, które mają na celu zbieranie środków na emeryturę, im bliżej zakończenia zawodowej aktywności, tym podmioty zarządzające kapitałem rezygnują z tych najbardziej dochodowych, ale i ryzykownych instrumentów i inwestują go w bezpieczniejsze opcje.

Mimo tego, że Polacy są świadomi, że emerytura z ZUS-u nie pozwoli im utrzymać podobnego poziomu życia, który mieli podczas stałego zatrudnienia, to wciąż trudno im się zmotywować do oszczędzania na emeryturę. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Santander Consumer Bank, aż 76 proc. Polaków nie gromadzi na własną rękę środków na jesień życia. Wydawało się, że PPK rozwiąże ten problem, bo nie wymaga od jego posiadacza zaangażowania i posiadania wiedzy o rynkach finansowych, a dodatkowo oszczędzamy więcej dzięki dopłatom od pracodawcy i państwa. Okazało się, że tylko 33,4 proc. uprawnionych zbiera środki na emeryturę w ramach PPK.

Dlatego niezależnie od tego, którą formę oszczędzania na emeryturę wybierzemy, warto zacząć to robić jak najwcześniej i wraz z doradcą finansowym sprawdzić, które rozwiązanie będzie dla nas najwygodniejsze i najbardziej opłacalne w długim okresie.

Anna Serafin, ekspertka porównywarki Totalmoney.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
emerytury
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
totalmoney.pl
KOMENTARZE
(96)
Hubert
2 miesiące temu
Wynajem mieszkań daje spore zyski teraz. Tylko nieruchomości musza być dobrze zarządzane. Ja współpracuję z zarządzającym Polzen z Gdańska i jestem zadowolony
Marek
2 miesiące temu
Najlepiej oszczędzaj i nie konsumuj aż do samej śmierci i wież w obietnice że później będzie lepiej
Moje zdanie
2 miesiące temu
Chciałem się zabezpieczyć na starość i założyłem w III filarze IKZE, wpłacałem wyznaczony przez państwo rocznie limit. Nie byłem pracownikiem dobrze zarabiającym a więc kosztowało mnie to same wyrzeczenia ale myślałem o starości, bo na kokosową emeryturę mimo 48 lat pracy nie liczyłem. Pieniądze na koncie w IKZE nie rosły w dużych ilościach ale cały czas rosły aż do władzy doszedł PiS i ich wartość najpierw bardzo powoli ale spadała aż doszło do tego, że była taka sama suma jaka wpłaciłem a potem było już tylko gorzej, bo spadała już lawinowo, no i ktoś zapyta i co? Ja odpowiem i jajco, bo na dzień dzisiejszy wpłaciłem 36000zł a mój stan na koncie w IKZE jest 28000zł a więc straciłem już 8000zł z pieniędzy, które wpłaciłem, nie mówiąc, że nic nie zarobiłem a to tego dochodzi jeszcze prawie 20% inflacja. Niech ich szlak trafi, wygląda na to, że uczciwy, przyzwoity człowiek jest tylko okradany i nie ma nic mieć, mimo że pracował uczciwie całe życie
Poliglota
2 miesiące temu
Po norwesku ike znaczy nie ma - kto zna języki, ten wie co się święci.
alex
2 miesiące temu
Jaki jest sens inwestowania długoterminowego w polskie akcje, skoro indeks jest cały czas w trendzie bocznym
...
Następna strona