Ile realnie stanieje paliwo? Jest nowa analiza

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Rząd zapowiada szybkie obniżki na stacjach. Sama ustawa ceny jednak nie zmienia. Kluczowe będą decyzje podatkowe. Wyliczyli, ile realnie może zaoszczędzić kierowca.

 Szykują obniżki paliw. Policzyli, ile kierowca może zaoszczędzić
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
Malwina Gadawa

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Prezydent zapowiedział jednocześnie skierowanie przepisów do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Podpis otwiera drogę do finansowania kolejnej odsłony programu CPN, ale sam podatek nie powoduje automatycznego spadku cen przy dystrybutorach. Najważniejsze dla kierowców będzie to, jakie działania osłonowe uruchomi rząd.

Michał Stajniak, szef działu analiz XTB, wskazuje, że punktem wyjścia pozostaje sytuacja na światowym rynku.

Ropa Brent kosztuje obecnie 102 dolary za baryłkę, ale dla uproszczeń i obliczeń przyjmijmy ok. 100 USD za baryłkę, natomiast za dolara płacimy blisko 3,90 zł. To daje mniej więcej 390 zł za baryłkę, czyli prawie 2,44 zł za litr samego surowca – wylicza ekspert.

Do tego dochodzą podatki, opłaty oraz marże rafineryjne i detaliczne.

"Przy cenie 8,00 zł za litr benzyny Pb95 struktura wygląda następująco: 2,44 zł to koszt ropy, 1,54 zł akcyza, 0,30 zł opłata paliwowa i emisyjna, 1,50 zł VAT, a około 2,24 zł to marża rafineryjno-detaliczna. Podatki stanowią 41,7 proc. ceny litra benzyny. W przypadku oleju napędowego po 9,01 zł udział podatków jest niższy, bo 34,7 proc., ale marża wynosi już 3,46 zł na litrze, czyli o ponad połowę więcej niż przy benzynie" – wylicza w najnowszej analizie Michał Stajniak.

Ile dałaby obniżka VAT?

Ekspert wskazuje, że największy bezpośredni efekt daje obniżka VAT. Rząd już wcześniej w 2026 r. obniżał jego stawkę na paliwa z 23 do 8 proc.

"Przy niezmienionej strukturze kosztowej benzyna taniałaby z 8,00 zł do 7,02 zł, a olej napędowy z 9,01 zł do 7,91 zł. To spadek o 98 groszy i 1,10 zł na litrze, w obu przypadkach o 12,2 proc." – czytamy w najnowszej analizie XTB.

Na pełnym, 50-litrowym baku oznaczałoby to około 49 zł oszczędności przy benzynie i 55 zł przy oleju napędowym.

Co dalej z akcyzą?

"Polska akcyza na benzynę wynosi 1,54 zł za litr, a unijne minimum to 359 euro za 1000 litrów, czyli przy obecnym kursie około 1,57 zł. Na olej napędowy płacimy 1,15 zł przy unijnym minimum 330 euro, czyli około 1,44 zł. Innymi słowy, polska akcyza na olej napędowy jest już dziś poniżej unijnego minimum, a na benzynę praktycznie dokładnie na jego poziomie. Pola do obniżki po prostu nie ma. Gdyby ktoś chciał" zejść do minimum UE", musiałby akcyzę podnieść, a nie obniżyć" – wskazuje Michał Stajniak.

"Dlatego realny wybór sprowadza się do VAT-u, ewentualnie do zawieszenia opłaty paliwowej i emisyjnej, które dają jednak tylko 30 groszy na litrze brutto. Jeśli jednak rząd zdecydowałby się na obniżenie akcyzy o ok. 30 groszy jak ostatnio, dawałoby to dodatkową ulgę kierowcom, co najpierw zauważymy w samej cenie hurtowej, do której później doliczamy VAT" – wskazuje ekspert.

Tysiąc złotych rocznie zostaje w portfelu

XTB w swojej analizie wylicza, że przy przebiegu 15 tys. km rocznie i spalaniu 7 l/100 km kierowca zużywa około 1050 litrów paliwa.

"Obniżka VAT oznaczałaby dla niego około 1030 zł rocznie przy benzynie i blisko 1160 zł przy dieslu, czyli odpowiednio około 86 zł i 96 zł miesięcznie" – wskazuje XTB.

"Dla porównania, zapowiadana obniżka cen hurtowych o 29 groszy na benzynie i 28 groszy na oleju napędowym to oszczędność rzędu 14 zł na baku i około 300 zł rocznie. Różnica skali jest ponad trzykrotna. Sama presja na koncerny nie zastąpi decyzji podatkowej" – dodaje ekspert.

Wybrane dla Ciebie