Polacy czują się nabici w butelkę. Druzgocące wyniki sondażu
Ponad połowa obywateli źle ocenia funkcjonowanie mechanizmu zwrotu opakowań, a prawie połowa w ogóle w nim nie uczestniczy - wynika z badania IBRiS dla "Rzeczpospolitej".
Funkcjonowanie uruchomionego na początku października 2025 r. systemu kaucyjnego 30,3 proc. badanych oceniło "źle", a 20,2 proc. "bardzo źle". Z kolei 22,8 proc. badanych oceniło go "dobrze" i zaledwie 4,8 proc. "bardzo dobrze".
Respondentów pytano także o to, jak często zwracają plastikowe opakowania w ramach systemu kaucyjnego. 21,9 proc. odparło że robi to "często, 24,4 proc., że "rzadko" i aż 48,1 proc. - że "nigdy".
Polacy "zostali z kwitkiem". Gorzko o nowym obowiązku
Zlecone przez "Rz" badanie przeprowadzono w dniach 30 i 31 stycznia na grupie 1073 respondentów.
Wprowadzony w październiku 2025 r. system kaucyjny przewiduje, że do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l), metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja 50 groszy, którą można odzyskać po oddaniu opakowania. O tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, informuje znak kaucyjny nadrukowany na etykiecie lub puszce - dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem "kaucja" i z jej kwotą. Aby odzyskać kaucję, nie trzeba mieć paragonu, ale opakowanie nie może być zgniecione.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w systemie kaucyjnym są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l (w ich przypadku kaucja to 1 zł). Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki takich opakowań. Systemy te od wielu lat mają przede wszystkim producenci piw.
Z danych przekazanych PAP przez Krajowy System Kaucyjny Zwrotka wynika, że ok. 78 proc. opakowań kaucyjnych "wraca" przez automaty, a 22 proc. w ramach zbiórki ręcznej.
Szefowa operatora kaucyjnego PolKa - Polska Kaucja Magdalena Markiewicz podkreśla, że wprowadzenie powszechnego systemu kaucyjnego to nie tylko wyzwanie logistyczne, ale przede wszystkim zmiana nawyków milionów Polaków.
Zwróciła uwagę, że niektóre sieci handlowe dobrowolnie przyjmowały wszystkie opakowania, również te bez znaku kaucji. Jej zdaniem, taki działanie może jednak powodować dezorientację u konsumentów w początkowym okresie funkcjonowania systemu. - Dodatkowym problemem jest to, że w sklepach wciąż można spotkać te same napoje z różnych partii w opakowaniach kaucyjnych lub nie - dodała.
Producenci mogą zdecydować, czy przystąpią do systemu
Przepisy dają producentom napojów możliwość zdecydowania czy przystąpią do systemu kaucyjnego. Jeśli tego nie zrobią muszą zapłacić tzw. opłatę produktową, czyli de facto karę za niezrealizowanie minimalnych poziomów selektywnej zbiórki. Od 1 stycznia br. opłata wzrosła, co ma "zachęcić" takich producentów do dołączenia do systemu.
Głównym celem systemu kaucyjnego jest podniesienie poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach i osiągnięcie unijnych progów recyklingu. Zgodnie z nimi w latach 2025-2028 poziom selektywnej zbiórki odpadów ma sięgnąć 77 proc. w przypadku butelek jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (o pojemności do 3 l), metalowych puszek (o pojemności do 1 l) oraz butelek szklanych wielokrotnego użytku (o pojemności do 1,5 l). Od 2029 r. próg ten wzrośnie do 90 proc.