Zapisy do lekarzy. Idą ważne zmiany. Premier tłumaczy

- Do dzisiaj dzięki e-rejestracji system zaoszczędził około 500 tys. miejsc w kolejce do specjalisty - poinformował przed wtorkowym posiedzeniem rządu premier Tusk. Dodał, że od sierpnia będą kolejne zmiany w systemie.

 Premier Donald Tusk na posiedzeniu rządu
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
Malwina Gadawa

We wtorek premier poinformował o nadchodzących zmianach w centralnej e-rejestracji. To system umożliwiający zapisywanie się online na badania i wizyty u specjalisty. Jest wprowadzana w Polsce stopniowo. Umożliwia pacjentom zapisywanie się na badania profilaktyczne i wizyty u niektórych specjalistów przez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację mojeIKP. Od 1 stycznia 2026 r. jest obowiązkowy dla wybranych świadczeń.

- Usprawniamy system, aby jak najmniej miejsc u specjalistów się marnowało i aby efektywnie skracać kolejki. Dlatego powstała centralna e-rejestracja. Od 1 stycznia można rejestrować się do części specjalistów, od sierpnia tego roku zwiększymy ich zakres, a docelowo będzie można zarejestrować się do każdego specjalisty - powiedział szef rządu.

Poseł PiS o wykluczeniu Lenza. "To nie wystarczy"

Do dzisiaj dzięki e-rejestracji system zaoszczędził około 500 tys. miejsc w kolejce do specjalisty - dodał.

Jakie zmiany czekają Polaków w najbliższych miesiącach?

Od 1 stycznia 2026 r. placówki oferujące mammografię, test HPV HR i konsultacje u kardiologa mają obowiązek podłączyć się do centralnej e-rejestracji i mają na to czas do 1 lipca 2026 r.

Od 1 sierpnia system obejmie osiem kolejnych świadczeń, czyli pierwsze wizyty:

  • u angiologa lub chirurga naczyniowego,
  • lekarza chorób zakaźnych,
  • endokrynologa,
  • lekarza chorób wątroby,
  • lekarza chorób układu odpornościowego,
  • nefrologa,
  • neonatologa,
  • lekarza chorób płuc.

Firma warta miliardy wchodzi do polskiej ochrony zdrowia

Pacjentom, którzy będą chcieli umówić się lub zmienić termin wizyty u lekarza już wkrótce pomoże asystent głosowy oparty na sztucznej inteligencji. Ma to pomóc w walce z bolączką polskiego systemu, gdy pacjent blokuje termin, ale się na niej nie pojawia. Pomoże w tym technologia ElevenLabs wspierana przez NFZ.

ElevenLabs to spółka wyceniana na 11 mld dol. Jej współtwórcą jest Polak Mati Staniszewski. Firma buduje modele do audio, głosu, wytwarzania i rozumienia głosu.

"Agent dzwoni do pacjentów, którzy mają tylko telefon stacjonarny, przypomina im o nadchodzących wizytach i pomaga w ich przełożeniu, jeśli to potrzebne. Przy 40 milionach wizyt rocznie i wskaźniku nieobecności na poziomie 10-20 proc. to może znacząco poprawić dostęp do opieki zdrowotnej dla ludzi w całej Polsce" - poinformował na platformie X Mati Staniszewski, współzałożyciel ElevenLabs.

Wybrane dla Ciebie