Znów głośno wokół Pride of Poland. Embrion do wylicytowania

Na tegorocznej aukcji Pride of Poland w Janowie Podlaskim pojawi się nietypowa oferta. Stadnina w Michałowie wystawi źrebną klacz surogatkę, która nosi embrion po dwóch arabskich czempionach - informuje "Rzeczpospolita". Sprawa już wywołała kontrowersje.

 Aukcja Pride of Poland odbędzie się w Stadninie Koni w Janowie Podlaskim (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © PAP | Wojtek Jargiło
Malwina Gadawa

Na aukcję Pride of Poland trafi Fortunatka, czyli źrebna klacz wystawiona przez Stadninę Koni w Michałowie. Według informacji z piątkowego wydania "Rzeczpospolitej" zwierzę nosi w sobie embrion z genami dwóch arabskich czempionów: Fajera i Protekcji.

Klacz na sprzedaż. W środku embrion dwóch czempionów

Wiceprezes michałowskiej stadniny Jerzy Białobok, cytowany przez "Rzeczpospolitą", przekonywał, że takie rozwiązanie nie powinno dziwić.


WIDEO
Kulasek celuje w środki z MON. Chce 1 proc. budżetu na "rozwój"


- Oferta nie jest niczym zaskakującym - powiedział dziennikowi. Powołał się przy tym na aukcje w Akwizgranie i wskazywał, że w Niemczech licytacja zarodków nie jest zjawiskiem wyjątkowym.

- Rozród z wykorzystaniem zarodków jest bardzo częstą praktyką w przypadku klaczy sportowych półkrwi. Celem jest nieprzerywanie kariery sportowej matki - podkreślił w rozmowie z "Rz", podważając jednocześnie kompetencje krytyków tej metody. Zarzucił im brak znajomości nowoczesnych rozwiązań hodowlanych.

Z kolei na łamach "Rzeczpospolitej" sensowność i bezpieczeństwo procedury transferu końskich zarodków podważyła badaczka koni arabskich prof. Iwona Głażewska.

Metodę skrytykowała również, m.in. ze względów etycznych, hodująca konie arabskie od wielu lat Hanna Sztuka.

Wybrane dla Ciebie