Trwają prace nad ustawą o ochronie danych osobowych. Ministerstwo zaproponowało ułatwienia dla małych i średnich firm

25 maja zaczną obowiązywać zupełnie nowe przepisy dotyczące ochrony danych osobowych. Prace nad ustawą wciąż trwają. Ministerstwo zaproponowało złagodzenie pewnych obowiązków. Eksperci są zdania, że to krok w złym kierunku.

Ministerstwo zaproponowało pewne wyłączenia dla małych i średnich przedsiębiorców
Martyna Kośka

Za niecałe trzy miesiące wejdą w życie nowe przepisy dotyczące ochrony danych osobowych (RODO). To prawdziwa rewolucja, bo przy okazji zmieni się ponad 130 aktów prawnych. Przedsiębiorcy, na których zostaną nałożone nowe obowiązki, mają coraz mniej czasu, by wdrożyć rozwiązania, które będą zgodne z nowymi regulacjami. Pisaliśmy już w money.pl o tym, że choć przedsiębiorcy mają świadomość rozmiaru i nieuchronności nowej regulacji, to zaskakująco wielu z nich odkłada rozpoczęcie prac. Tymczasem dla spóźnialskich, którzy po 25 maja będą naruszali przepisy, nie będzie taryfy ulgowej. Rozporządzenie przewiduje bardzo wysokie kary.

Wciąż trwają prace nad ostateczny kształtem nowych przepisów. Ministerstwo opublikowało nową wersję ustawy, w którym zaproponowano wyłączenie czterech przepisów RODO dla małych i średnich przedsiębiorstw, czyli firm zatrudniających nie więcej niż 250 osób. Takie firmy nie musiałyby podawać części informacji, np. o tym, jak długo będą przetwarzać dane, o prawie żądania dostępu do tych danych, ich sprostowania czy usunięcia. Wyłączenia te nie miałyby zastosowania do firm, które gromadzą dane wrażliwe – informuje Polska Agencja Prasowa.

Obowiązki zbyt trudne dla mniejszych podmiotów

Złagodzenie wcześniejszego brzmienia przepisów wynika z tego, że w praktyce mogłyby być trudne do zrealizowania.

- Ogromny odsetek zakupów w internecie dokonywany jest mobilnie, czyli przez telefony komórkowe. Nie ma możliwości, żeby wersja mobilna strony internetowej zrealizowała tak rozbudowany obowiązek informacyjny, jaki zapisano w RODO – mówi w rozmowie z PAP koordynator krajowej reformy ochrony danych osobowych z Ministerstwa Cyfryzacji Maciej Kawecki.

Zobacz też: * *Poważne zmiany w ochronie danych osobowych

Podobny problem spowoduje konieczność odczytania w rozmowie telefonicznej wszystkich klauzul: może to trwać nawet trzy minuty.

Kawecki dodał, że autorem pomysłu jest właśnie Minister Przedsiębiorczości i Technologii.

Ponadto nowa wersja ustawy zakłada zwolnienie małych i średnich przedsiębiorców z obowiązku zawiadamiania o tym, że doszło do wycieku lub innego naruszenia bezpieczeństwa danych.

Zdaniem Kaweckiego nie będzie to zachęta do obniżania jakości ochrony danych, bo przedsiębiorcy nadal będą mieli obowiązek poinformowania o zdarzeniu organu nadzorczego, czyli Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

- Nie chodzi o to, żeby ktoś uniknął kary, czy odpowiedzialności, bo organ nadzorczy będzie poinformowany – wyjaśnił. Dodał, że jeśli będzie wszczęte postępowanie przez organ nadzorczy, to osoba, której dane wyciekły będzie jego stroną i się o tym dowie.

Panoptykon: Nieuzasadniony entuzjazm

Nie zgadza się z tym szefowa Fundacji Panoptykon Katarzyna Szymielewicz.

- Resort Cyfryzacji proponuje wyraźne obniżenie standardu, jaki przewiduje RODO, bez przekonującego uzasadnienia. Jedynym konkretnym argumentem, jaki pada w uzasadnieniu, jest trudność przekazania wymaganych informacji przez telefon. Jeśli to jest główny powód, wystarczyłoby doprecyzowanie w ustawie, że w takich przypadkach obowiązki informacyjne są realizowane ex post, innym kanałem komunikacji – powiedziała w rozmowie z PAP.

Zwraca uwagę, że kiedy mniejsze firmy, wśród których mogą być sklepy internetowe i dostawcy poczty elektronicznej, nie będą musiały informować o wycieku, to istnieje obawa, że klienci dowiedzą się o tym niebezpiecznym zdarzeniu dopiero po fakcie, np. z mediów. Będzie już za późno, by mogli podjąć szybką reakcję i zabezpieczyć konta przed włamaniem.

Wybrane dla Ciebie
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026